a to jednak chyba trzeba było mi udawac tego "dziadeczka na grzybach"(bardzo podobała mi sie ta historia)Zamieszczone przez Derty
ja zawsze pokopie droge w równinych lasach i wtedy tylko nadsłuchuje w oddali szczekania psów i w tym kierunku idę
a w górach w skrajnych sytuacjach idę najbliższym potokiem w dół do następnego potoku itd aż dojdę .. a jak sie trafi np na potok , który jest zlewiskiem Morza Czarnego.....
to jest tylko bliżej nie określony czasa , jak i tak znajdziesz sie na najbliższym przejściu granicznym i to z dowozem .... :)
o dawniej to było tak - jak po drugiej stronie w porze popołudniowej (bo słońce na zachodzie) błyskały lornetki to znaczyt uże eto "zagranica" i toże tolko inostrancy samyje


Odpowiedz z cytatem