Hm, rozwiązanie jest dość proste..... przynajmniej z mojego punktu widzenia..... wina leży po obu stronach..... Jednakże biorę pod uwage fakt, iż będę myła się w tej umywalce, więc proszę gospodarzy o miskę, w której mogłabym umyć moje zabłocone człapaki, a brudnej zawartości pozbywam się w sposób mojej babci, czyli na dwór...chlust.... :P .... Tyle w kwestii czyszczenia obuwia...... Jeżeli chodzi o inne poruszone tematy /tj. chodzenie po domku w buciskach/ to nawet jeśli gospodarze nie zwrócą na to uwagi, to szczerze nie koniecznie chciałbym spać w pokoju pełnym błota i innych nanosów... :P, więc rozumie się samo przez się, że buty zdejmuje sie przed wejściem..... i paraduje się przez cały dom w skarpetkach ... /czasami o różnej woni :P/

k