Chyba nie od to chodzi.
Kiedyś kiedyś dawno temu obok podejścia na Łopiennik od północy stała chatka studencka, już nie pamiętam jakiego wydziału, ale się spaliła.
Nie pamiętam, który to był rok, ale pamiętam że akurat wtedy byłam w Bieszczadach pierwszy raz, mieliśmy zaplanowany nocleg w tej właśnie chatce a tu już w czasie wyjazdu dogoniła nas wiadomość o jej spaleniu i podchodząc parę dni potem na Łopiennik przechodziliśmy obok dymiących jeszcze zgliszcz. Smutne to było
Tym bardziej ze chatka w tamtym miejscu nigdy już nie powstała.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem
