Strona 5 z 19 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 15 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 182

Wątek: W Bieszczady zimą ...

  1. #41
    Bieszczadnik Awatar robines
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    dziura w Beskidzie Małym
    Postów
    441

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Thorgus
    chodz mi o to czy ta trasa jest uczęszczana przy dużych opadach , bo jednak inaczej się chodzi po przetartych szlakach - no i nie wiem czy uda się zdąrzyć przed nocą
    Generalnie jest kilku zapaleńców którzy preferują zimowe eskapady...
    W Tatrach Wysokich często zdarzało mi się przecierac "szlaki" zimą.W śniegu po pas szedłem np.z Czarnego Stawu na Granaty prawie 5 godzin.Schodziłem zaś 7 ale minut...na dupce W Bieszczadzie byłem zimą tylko 2 razy i zawsze miałem przetarty szlak Co do nocy,to po prostu zabierz latarkę
    Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.

  2. #42

    Domyślnie Inne

    Zapewne podejście pod Tarnicę z UG, czy z Wołosatego będzie drożne. (Z Wołostaego pewnie mniej zaśnieżone bo krótsze i większy spad). Potem trawers spod siodła Tarnicy pod Rozsypańcem będzie przewiany i raczej zmrożony. Na otwartych partiach wiatr i mróz będą większym problemem niż śnieg. O drogę do Wołosatego z przeł. najlepiej zapytać SG, bo to oni najczęściej tam jeżdżą.

    Ogółem rzecz do zrobienia w dzień, pod warunkiem wyjścia około 4 rano i obrych warunków. Na tak długej trasie polecam latarkę i NRCa.
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

  3. #43
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2005
    Rodem z
    SANOK
    Postów
    33

    Domyślnie

    No właśnie Latarka jest jedną z podstawowych elementów ... szczególnie w zimie gdy mrok zapada szybko, ja tu proponuje latarkę czołową firmy petzl TIKKA Plus. kosztuje około 127zł na allegro a jakoś bez porównania do innych.

  4. #44
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pawciosnk
    No właśnie Latarka jest jedną z podstawowych elementów ... szczególnie w zimie gdy mrok zapada szybko,
    Ale trasa, którą podałeś Wołosate - Tarnica - Szeroki Wierch - UG jest spokojnie do przejścia w ciągu dnia, zwłaszcza, że ten szlak na pewno bedzie przetarty w mniejszym lub większym stopniu, więc latarka IMO nie jest elementem niezbędnym. O telkomie nie wspominam, bo to chyba ma już każdy, i nosi przy sobie jak portfel
    Co do stuptutów to zgadzam się - zimą sie bardzo przydają. Mam juz jedne takie stare, i co roku obiecuję sobie, że to ich ostatni sezon, i co roku żal mi je wyrzucić
    Cytat Zamieszczone przez Pawciosnk
    ja tu proponuje latarkę czołową firmy petzl TIKKA Plus. kosztuje około 127zł na allegro
    A to już jest spoiler ;-)
    To w sklepie już taniej mozna kupić. W Horyzontach są po ok.109 PLN albo i jeszcze taniej po wprowadzniu serii XP
    Ja jednak polecałbym coś na diodzie Luxeon. Światło nieporównywalnie lepsze, zbliżone do żarowego kolorem, i zasięg o niebo lepszy. Z konkretnych modeli moge polecić MyoXP cena ok 240 PLN lub Tikka XP cena ok 160 PLN. Naprawdę warto.
    http://www.doczu.pl

  5. #45
    lucyna
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pawciosnk
    co myślicie o Przejściu z Wołosatego na Tarnice i z tarnicy przez Szeroki Wierch do Ustrzyk Gornych w Zimie? I jaki tam proponujecie ekwipunek ?
    Troche przerażacie mnie. Takie przejścia zimą. Nie odważyłabym się. Zbyt duże niebezpieczeństwo. To wyryp dla niewielkiego grona turystów. Kolega organizuje nam czasami przejscia zimowe w ramach szkolenia. To koszmar. Zapadanie się po pas w sniegu, osunięcia po skorupie zlodowaciałego śniegu. W ub. roku kursanci musieli zawrócić w połowie szlaku wiodącego na Małą Rawkę. Dwa lata temu weszłam na Dużą Rawkę, niechcący kolezanka podcieła mi nogi. Pięknie zjeżdzałąm po skorupie snieżnej. Zatrzymałam się na buku. Przez około dwa tygodnie byłam cudownie kolorowa od żółtego po czarne.
    Proponuje przede wszystkim każdorazowo powiadamiać GOPR.
    Druga rzecz którą poruszyliście. Medykamenty. Pragnę przypomieć, że obowiązujące standady medyczne zakazuja podawania lekarstw osobom nieupowaznionym. Nawet GOPR nie moze tego robić.

  6. #46
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2005
    Rodem z
    SANOK
    Postów
    33

    Domyślnie

    O podwaniu lekow osobom wypadku to chyba kazdy wie że nie wolno, bo nikt na siebie nie będzie brat takiej odpowiedzialności.

  7. #47
    Marcowy
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna
    Pragnę przypomieć, że obowiązujące standady medyczne zakazuja podawania lekarstw osobom nieupowaznionym.
    Cytat Zamieszczone przez Pawciosnk
    O podwaniu lekow osobom wypadku to chyba kazdy wie że nie wolno, bo nikt na siebie nie będzie brat takiej odpowiedzialności.
    Ja akurat nie wiedziałem. Jednak gdybym miał do wyboru wziąć na siebie taką odpowiedzialność albo patrzeć, jak ktoś umiera, to pewnie bym zaryzykował. Oczywiście jeśli byłbym pewien kuracji.

  8. #48
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2005
    Rodem z
    SANOK
    Postów
    33

    Domyślnie

    oprócz osoby upowarznione nikt wicej nie możę podać nawet takiego leku jak na ból głowy "niby" najbezpieczny lek, bo później jak lekarz przyjedzie to ofiary głowy boleć nie będzie i nie będzie zwracał uwagi na to że go boli głowa i może to wszystko doporowadzić do śmierci przez apap a potem rodzina poszkodowanego ściaga cię po sądach. dlatego każdy powinien wiedzieć że NIE PODWAĆ LEKÓW OFIARĄ

  9. #49
    anjah
    Guest

    Domyślnie

    Sposób na Zimę w Bieszczadach...

    Co by się nie namęczyć, nie zapocić i/lub nie zamarznąć polecam lekkie szlaki z finałem w schronisku czy bacówce. Koniecznie na grzańca i bigosik. A i przenocować można, kiedy jeden grzaniec nie wystarczy. Z rana gry i zabawy na śniegu - najlepsze na kaca.

    Szczytów zdobywać nie polecam, szczególnie kiedy śnieg po kolana, a szlaki nie wydeptane. Mokro, zimno i wieje.

    A do listy ekwipunku zimowego dopisuję DUPOLOTKI, tzn. dupoślizgi, tzn. jabłuszka zjazdowe - te, co to po 5 zł w marketach sprzedają. Radochy po pachy i znacznie przyspieszają schodzenie ze szlaku A jaką prędkość można rozwinąć .... ho ho

  10. #50

    Domyślnie Inne

    Co do ślizgów to jestem przeciwnikiem. Albo zjeżdżasz po szlaku i rozślizgujesz go i wbijasz się w turystów, albo wbijasz się w drzewa poza szlakiem. Oba warianty głupie i niebezpieczne. Dupoślizg jest fajny, ale przy schronisku.

    Po namyśle zgadzam się całkowicie z Lucyną. Opisałem powyższą trasę z perspektywy miłośnika zimy a nie początkującego. Dla osoby nieobeznanej z zimą takie przejście może łatwo stać się ostatnim.

    Na omawiane przez Lucynę warunki recepta jest prosta. Albo kijki + raczki, albo turówki. Oba warianty dla doświadczonych miłośników hipotermii.

    Pawciosnk. To była moja ostatnia odpowiedź na Twoje posty, zawierające błędy językowo-ortograficzne. Jeśli chcesz dyskusji, uszanuj mnie i wrzucaj posty do edytora ze słownikiem.
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady Zimą
    Przez jacusj17 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 17-02-2011, 23:48
  2. Bieszczady wschodnie zimą
    Przez cuecumber w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 11-02-2011, 19:34
  3. Bieszczady zimą
    Przez yeti w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 77
    Ostatni post / autor: 18-02-2007, 19:43
  4. Bieszczady zimą...
    Przez davson w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 13-12-2006, 15:06
  5. Bieszczady zimą
    Przez monali2 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 08-12-2005, 20:37

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •