Ziąb? A tak ziiiąb, już zęby mi szczękają. Straszne mrozy panują na zewnątrz aż -4.
Co do wełnianych skarpet nie posiadam takowyż. Idę z postępem. Mam założone śliczne nowiusieńkie godne przewodnickiej nogi czyli z dodatkiem teflonu. Marcin jak po wilczej konsumpcji mojej skromnej osoby znajdziecie nogę z wypasionymi skarpetkami godnymi zdobycia K-2 to będziecie wiedzieć nad kim macie zapłakać. A teraz papa. Zwornik czeka.