Z tą saperką to też raczej dałbym sobie siana - no chyba , że ktoś wybiera sie samochodem.
Dopisąłbym za to do listy np. ogrzewacz benzynowy/chemiczny. Można takie ustrojstwo kupić w sklepach militarnych za ok 30-40 PLN. Do benzynowego nalewamy benzynki ekstrakcyjnej, zapalamy, zamykamy i już mamy w kieszeni cieplutko.
Z chemicznymi jest tak, że przełamujemy "ampułkę" i tez mamy cieplutko.
Benzynowe działają dłużej, i dają wieksza temperaturę od chemicznych.