Ja mam pytanie troche innego typu.. czy da się w Bieszczadki dojechać stopem? tzn. chodzi mi o trase Sanok-Wetlina lub Sanok-Ustrzyki? Bo też mi sie marzy straszliwie w końcu Moje Kochane odwiedzić, ale ja zwykle kaski brakuje

A co do tego ekwipunku.. hmm.. bo tak sobie myślę, że 20, 30 czy 40 lat temu ludzie też w góry zimą jeździli, prawda? Nie mieli goretexów, polarów i innych cudów na patyku. No i w zasadzie ja też goretexów nie mam, butów super-extra-wypasionych też nie, a jedyną znacząca inwestycją sa porządne stoptuty i gruba warstwa "impregnatu" na butach (czy. pasta do butów). Czy wyjazd w góry z takim ekwipunkiem jest lekkomyślnością?

To chyba nie tak.. przy sporej dozie zdrowego rozsądku, to się chyba może udać. Jasne, trzeba mierzyć siły na zamiary, ale trzeba tez nie bac się marzyć..

Pozdrawiam Bieszczadników:)


ps. fotki niestety nie z Bieszczad, bo tam się dopiero wybiorę.. ale tu, na dolnym śląsku, tez czasem jest bardzo śnieznie i są zakątki, gdzi idzie sie 9 godzin nieprzetartym szlakiem:)
...bez skarpet termicznych -30 i bez goretxsów