Popieram trzykropkiinic, nie można narzekać w sprawach Bieszczad jestem optymistą. Jeśli w lutym 2009 miałoby być tak jak w tym roku w lutym to nie ma się czego obawiać. Wiem, że trasa nie należy do łatwych, jak wspomniałem to pogoda rządzi nie my. Będą trudne warunki to część wyrypy odpuścimy, mówi się trudno, będzie na następny raz.
Pozdro DaWi