ja bym mimo wszystko atakował Wyżnią - a nóż widelec jakiś stop się trafi,a jak nie to z buta po asfalcie, nawet schowanym po metrem śniegu, łatwiej - to w końcu chyba nie więcej niż 10 km od Starego Sioła.
Gdyby pogoda dupiasta była, to po ciemku bym wolał do Chatki drałować tą alejką - raczej trudno się zgubić, czy gdzieś utknąć.
A nic nie tracisz, bo przecież w Chatce nocujesz - drugi dzień od rańca masz dla siebie...no i nikomu głowy nie trza zawracać, by szukali gdzie na szlaku
Pozdrawiam:)




Odpowiedz z cytatem