Witaj,
Pomysł super. Od kilku lat łazęgując po Bieszczadach "strzelam migawką" canona 500. Bardzo dobry, choć nie cyfrowy aparacik, który daje mi ogromną frajdę.
Masz rację, że każdy kto chodzi/jeździ po Bieszczadach robi zdjęcia, ale nie wszyscy mają odwagę i ochotę pokazywać je innym. I to jest zrozumiałe, ale...
Właśnie, każde z tych zdjęć jest formą zachowania w pamięci chwili, która dla nas wydaje się w tym momencie ważna. Ważna, jak się okazuje również dla potomnych...Co by to było, gdyby ktoś (prawdopodobnie dla siebie) nie utrwalił np. różnych sytuacji z budowy tamy na Sanie albo nie istniejących już cerkwi...
A może należałoby stworzyć "Tekę fotograficzną Bieszczadów" zawierającą zdjęcia miejscowości, przyrody, ludzi, sytuacji, wydarzeń...
Myślę, że każdy z chęcią obejrzałby za jakiś czas dzisiejsze nam Bieszczady.
(Mam nadzieję, że nie bardzo zmienione!). Jak myślicie?
A "czy Bieszczady w Bieszczadach"? Czemu nie...?


Odpowiedz z cytatem