Wernisaż trwa 2-3 godziny i może być "burżuazyjny".
Wystawa trwa kilka dni, miesięcy lub nawet lat. Ta akurat ze względu na miejsce i rodzaj prezentacji raczej burżuazyjna nie jest.
Artysta najczęściej jest "dziwką" - żyje ze sprzedaży swojej pracy. (od Michała Anioła, Rembranta do Witkacego, Dwurnika i Beksińskiego).
Jeżeli nie, to jest to sztuka dla sztuki.
Na wystawach w galeriach na ogół prowadzi się sprzedaż, bo z tego żyje galeria i artysta.
Jeżeli ARTYSTA, nie sprzedaje swoich dzieł, to jego sprawa, ale to raczej dziwactwo zrozumiałe w wypadku jakiegoś wyjątkowego związku emocjonalnego artysty z dziełem. Jako zasada jest kuriozalne.
Wystawa zdjęć Bieszczadów w Bieszczadach jest jak najbardziej na miejscu. Jest również "na miejscu" w każdym innym regionie.
Pozdrawiam fotografujących
Długi


Odpowiedz z cytatem