Dziękuję za odpowiedż.
Uściślę, że miejscem dzieciństwa Wojciecha Bellona były Kluczkowice nazywane kiedyś Małą Szwajcarią, dzisiaj to Kluczkowice Osiedle 10 km od Opola Lubelskiego. Właścicielami majątku byli Kleniewscy i mogę potwierdzić, że jeszcze w latach siedemdziesiątych całość robiła wrażenie i robi nawet dziś, chociaż zniknęło wiele zabytkowych budowli a w park wciśnięto kilka bloków. Urządzenia z browaru wyjechały do lubelskiej "Perły" a dzisiejsza przetwórnia straszy nowoczesnością.

Młody Wojtek zupełnie nie umiał śpiewać i jego babcia załamywała ręce mówiąc, że będzie miał w szkole dwóję ze śpiewu bo nie śpiewa tylko beczy. Chyba chodziło o kolędy.
Dziadków odwiedzał wiele razy już jako samodzielny chłopak.

W Opolu Lubelskim na cmentarzu, kilka kroków od grobu moich dziadków jest rodzinny grób Belonów(nie wiem czy tych)...
...kto wie...jego twarz wydaje mi się jakoś dziwnie znajoma...gdy zmarł miałem ponad dwadzieścia lat...