Jeszcze raz oglądam te zdjęcia Wasze i moje i stwierdzam, że chyba jednak to nie ta sama ambona. /Poręcz raz z lewej raz z prawej.
Pozdrawiam i póki co się nie wtrącam to tego wątku
Jeszcze raz oglądam te zdjęcia Wasze i moje i stwierdzam, że chyba jednak to nie ta sama ambona. /Poręcz raz z lewej raz z prawej.
Pozdrawiam i póki co się nie wtrącam to tego wątku
bertrand236
hehe...nasza jest pod Huczkiem...Nie ma co, Astra nie zwali winy na Ciebie za polamany szczebel
![]()
![]()
![]()
"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,www.youtube.com/Anyczka24
Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."
www.anyczka20.fotosik.pl
Asterix!Zamieszczone przez Anyczka20
Dobre! Bardzo ładnie dziewczynki Bardzo ładnie to sie chwali i czekam na ciąg dalszy...Byle nie tyle co na Jabolowa relacje :P
http://www.flickr.com/photos/bison86/
http://picasaweb.google.com/Bison86
Po drogach wedrować, zrobić co tylko sie da aż sie dopełni czas...
Zamieszczone przez Bison
![]()
![]()
![]()
A który był grubszy?
![]()
V CZART Granie
Ten Asterix, to riposta jak mniemam za Półchrapkowego Krasnala![]()
choć niezbyt trafna bo Asterix wcale nie był gruby. Aterix to ten mniejszy z postaci.
Ten gruby to Obelix.
No a teraz dziewczyny do klawiatur i czekamy na ciąg dalszy![]()
Tak właśnie przeczytałem to co napisalem powyżej, i kurka widzę, że trochę nie teges wyszło, bo wygląda to tak, jakbym uważał, że kolezanaka Astra jest gruba, a ja tego powiedzieć o niej nie moge, bo jej nie znam z "wizji". Tak więc nie nalezy mojego powyzszego postu odczytywać w ten sposób.
Chciałem tylko wyjaśnić kwestię Asterixa (jako postaci bajkowej), ze to ten mniejszy, zarówno wzrostem jak i tuszą i nicc ponadto. Żadnych podtekstów. Ja prosty człowiek jestem, i pisze w sposób prosty, co czasami doprowadza do niezręcznych sytuacji. Wybaczcie więc jeśli to zabrzmiało nietaktownie.
Najchętniej usunąłbym powyższego posta, ale mogłoby to być poczytane jako próba manipulacji, stąd to sprostowanie.
A tymczasem dziewczyny - napiszcie ciąg dalszy.
Wysłany: 05:35, 26.11.2005
Doczu! Dospać nie możesz![]()
![]()
Dziewczyny Ci chodzą po głowie![]()
![]()
pozdrawiam
bertrand236
:D :D :D No to sprawa wygląda tak, DoczuZamieszczone przez Doczu
Faktycznie powiedzieć nie możesz, że mnie znasz na wizji i to trzeba jak najszybciej nadrobić! :) (to kiedy i gdzie się spotykamy?- sprawa dla mnie raczej jasna, że gdzieś w Bieszczadach :))
A co do tuszy... No cóż, mój dziadzio powtarza mi ciągle..: "Wnusiu, ja Cię proszę, zjedz coś, bo strasznie coś bidnie wyglądasz..." :)![]()
A postem się nie przejmuj, odkupisz się kidyś. Na biwaku siakimś ;D Będziesz herbatki robił Asterixowi :D :) :) :) Pozdrowionka!![]()
Zamieszczone przez bertrand236
![]()
Oj, Bertrand...!
:D No ba! A co ma Doczowi chodzić po głowie!? :D Pozdrawiam!
V CZART Granie
No mooowa, że w Bieszczadach. Najbliższa okazja najprawdopodobniej nadarzy się już tej zimy, bo planuje przyjechać na kilka dni do chaty koło BaligroduZamieszczone przez Astra:)
Skoro tak mówisz...Zamieszczone przez Astra:)
A choćby popieliceZamieszczone przez Astra:)
No ale prawdą jest, że ostatnio niedosypiam bez jakiejś widocznej przyczyny, zresztą nigdy nie lubiałem spać do 8.00. Zazwyczaj zrywam się "z kurami"
Wchodzimy do chatki…oooo…..szok…Jakoś tak ludniej zrobiło. Harnaś, Żubr, Kasiula…fajnie. No to zapowiada się wesoły wieczór.
![]()
Przywitania, rozmowy, grzaniec już wstawiony do kominka, minuty zaczęły szybciej płynąć. W między czasie pojawiło się jeszcze kilka innych osób, między innymi Cichy z Nanuką (pozdrawiam serdecznie :D ). Spokojna i cichutka zazwyczaj chatka przepełniła się gwarem jednocześnie nic nie tracąc na swojej magiczności. Koniowe wino poszło w ruch, ale żeby nie było…myśmy tylko sprawdzali „czy ono aby nie mdłe”
![]()
…hehe…tzw. degustacja. O jak miło się zrobiło, w każdym kącie chaty toczyły się rozmowy na ważne i mniej ważne tematy. Nawet Anyczka się rozgadała.
Dobrze mi tam tak było. Zresztą od pewnego czasu przyjeżdżam tam jak do domu
jakoś tak czuje się „jak u siebie”. Tylko grajka jakiegoś z gitarą brakowało. Mówisz i masz
Jak w bajce, czary mary i zjawił się Manowiec z ekipą.
Powitaliśmy ich chlebem i solą i czymś tam jeszcze %-owym. Pięknie…jest pięknie, sami znajomi się zjechali. Manowiec „zaraz” zabrał się do roboty i gitara tudzież inne instrumenty poszły w ruch. Przycupnęłam sobie razem z Astrą w kąciku i z bocznej perspektywy obserwowałyśmy cały ten cudny, magiczny wieczór. „W rozstrzelanej chacie rozpaliłem ogień;” zabrzmiałao najsampierw i moje ciało przeszedł przyjemny dreszczyk :D Ech, jak bardzo słowa tej piosenki pasują do tego miejsca, wszystko jest akurat, tu i teraz. Myślami przeniosłam się prawie rok wstecz, gdzie w podobnym gronie, w podobnym klimacie spędzaliśmy sylwestrową noc. Ech!!! Niech żyje spontaniczność. :D Wszystko nagle stało się takie piękne, przyjazne, ciepłe. Kocham Cię życie!!! Jak mi tam dobrze było, dźwięki gitary łagodziły moje wnętrze, uspokajały myśli, wyciszały jeszcze bardziej…magia… Cieszę się że są jeszcze, „takie” miejsca, „tacy” ludzie z którymi można przeżywać „takie” chwile.
Potem jakoś łatwiej jest gdy się wraca do szarej codzienności.
"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,www.youtube.com/Anyczka24
Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."
www.anyczka20.fotosik.pl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)