"... Kukurykuuuu... kukurykuuuu.... ku..."- zdusiłam "gada"... leniwym ruchem spojrzałam na komórkowy "Clock"... 6 rano... Cholerka, trzeba wstawać, jeszcze się spakować... Przymrużyłam oczka... "Eeee... jeszcze minutkę...". Nastała 20sto minutowa pauza w świadomości.
"kukurykuuuu, kukurykuuu...kuku..."- jasny gwint! Gdzie on jest... Jest. Telefon z porannym budzikiem pod poduszką... Co za głupota. Nie ma rady trzeba wstawać. pakowanko, śniadanko i w drogę... Już na stacji smsik od Anyczki, że zmiana planów i żeby kupić bilecik tylko do Sanoka. "oki". To jadę... I jadę do tego Anyczkogrodu całe 2h... Jest! SANOK pisze :D :) "Ciekawe czy Ala się spóźni"- przemknęło mi w myśli pospiesznej przy zabieraniu swoich szpargałów z autobusu. Idę obejść stację. Jeszcze dobrze nie pomyślałam...Ala dzwoni :) :) :D
- "Cześć Astra"!
-" No cześć Ala"- kontynułując zwiedzanie stacji widzę jak siedzi na ławeczce sobie taka mała, słodka "Dżindżiana" z warkoczykami i gada do komórki :D
- "No gdzie jesteś Astra? ja już na stacji jestem"
-" :D :) A masz fajne warkoczyki może'?
... konsternacja Ali, szok może na myśl mojego telepatycznego jasnowidzenia chyba :D :) poczym odwraca głowę "lekko w prawo" i :D... Aż Alę zmroziło bo się wzdrygnęła na mój widok :) I mnie tez wzdrygnęło bo Alę wzdrygnęło! (człowiek się zawału w Anyczkogrodzie na stacji PKS może nabawić!:D)
Szeroki uśmiech "... Oż Ty! Astra!"- krzyknęła i padła mi w ramiona :) :) :)
No chwilę nam zajęło zanim oderwałyśmy się od siebie :) (tu proszę nie folgować fantazjom, bo to szkodzić zdrowiu może :)) Ale jak się już oderwałyśmy to Ala się przemogła i coś zaczęła mówić... Nieśmiało najpierw, tak delikatnie... Ale w autobusie do Bystrego to tak się Ala rozgadała (jak nie z Długim to z mamą :)), że dojść do słowa (nawet po szkoleniu z technik negocjacji) nie można było. "To Ci Ala! :) Szczęście, ze tam gdzie jedziemy nie ma zasięgu :D".
No, Bystre. Nareszcie potuptamy sobie trochę. Na samą myśl mi się buźka uśmiechnęła... patrzę a Ala zwalnia kroku... "kurcze... Chyba nie chce wracać...? Rozmyśliła się...?... Zaglądam nieśmiało przez ramię Ali, żeby delikatnie zapytać co jest grane... A tu widzę Alę.... "No jasne! Zwolniła kroku bo smsy pisze!"...;D :P :D
CDN...


Odpowiedz z cytatem