Ożesz Ty Ala! :P :D Ja Ci zaraz luki połatam.... Bo zapominasz o ważnych wątkach :) Które dziwnym trafem dotyczą Ciebie ;p :D Najpóźniej jutro będzie łatanko :)
Ożesz Ty Ala! :P :D Ja Ci zaraz luki połatam.... Bo zapominasz o ważnych wątkach :) Które dziwnym trafem dotyczą Ciebie ;p :D Najpóźniej jutro będzie łatanko :)
V CZART Granie
Tak nawiasem mówiąc - Dziewczyny - mogłybyście podlinkować te obrazki na np. Imageshack lub innym hostingu.
Chetnie pooglądałbym sobie te ciężarówki w oryginalnym rozmiarze. Lubie te klimaty bieszczadzko-samochodowe.
ślicznie i jak miło to sie czyta i ogląda -- a" mape Barszcza" Any masz otwartą na tej stronie gdzie w dole jest zdjęcie satelitarne ?dziewczyny Bonda ;D
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Zamieszczone przez Astra:)
![]()
![]()
....ale o sooo chodzi
![]()
"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,www.youtube.com/Anyczka24
Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."
www.anyczka20.fotosik.pl
było mówić wcześniejZamieszczone przez Doczu
Tobym pstrykał je specjalnie dla Ciebie
Tu masz dla przykładu chwilowo porzuconego "moto-zakapiora" którego uwieczniłem podczas poszukiwania pewnej chaty na północnym zboczu otrytu...Wybaczcie dziewczynki tą dygresję
Piszcie i łatajcie...Jesteście sledzone...
![]()
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
i tak wiem gdzie .... śledzone przez robotników leśnych .. :) ???Zamieszczone przez Jabol
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
No nie znalazłam, chciałam coś z finką i kabelkami pokombinować, ale już raz kombinowałam tyle, że przy łódkach jakiś czas temu :D i nie wyszło.... Odpuściłam. Sumienie czyste wciąż:DZamieszczone przez Anyczka20
Poszłyśmy dalej. w górę... I już miałam zapytać czy "daleko jeszcze Papo Smerfie, bo na moje oko to gdzieś tu..." no i aż podskoczyłam... Śliczna, mała chateczka wyrosła nagle niewiadomo skąd, stojąc skromnie w kępie zieleni... "Jaaaacież... jak to mało do szczęścia mi trzeba..." Cisza, spokój, chatka, góry, las... i Ala :P :D :) "... Pusto w środku, drzwi na oścież otwarte w gości zapraszają...
Szybko uwinęłyśmy się z ogniem, herbatką i smaczną kolacyjką. Przez chwilę nic nie mówiłyśmy, chłonąc ciepło przyjaznego ogniska... Dość łatwo zatopić się w ognikach i tanecznym rozbłysku... "Cudny dzień, cudna noc..."- Przemknęło gdzieś w niewypowiedzianym zwrocie. Ala napaliła w piecu.... A właściwie... to chciała mnie zaczadzić. Tak nawaliło dymu jakby siaka dziura w kominie była. Otworzyłam drzwi, choć piorun jeden, zimno takie, że jasny szlag... Ale niech będzie! Otworzyłam... i zaczęłam łzawiący dym wyganiać... Ale zabawa: Ja dym z chaty a Ala dym do chaty...![]()
![]()
![]()
![]()
Dobra Ala. Poddaję się. Pali w oczy, ciężko oddychać, niewiadomo czy przeżyjemy do rana... Ale niech Ci będzie :P :) To ja może książkę jakąś poczytam... Przypomniało mi się, co ze sobą wzięłam... Miałam zrezygnować z tego pomysłu, ale pomyślałam, ze jak będę rozmówki francusko- polskie uskuteczniać to Ala "da se siana" i przestanie "ogrzewać" chatę do 7 stopni w plusie (tyle maxymalnie chyba mogła wygrać)... "Dala se siana" :D :D :D i wzięła się za sesje zdjęciową... autoportretową (tak w zamyśle miało być a widzę, że mnie też przyłapała spryciara
![]()
![]()
![]()
)...
Poukładałyśmy się w końcu do śpiworów i w zażyłej rozmowie (nie pamiętam jak) zasnęłyśmy... Budziłam się kilkakrotnie tej nocy z zimna. Śpiwór kiepski, wysłużony... Temperaturka pt. "kupuję nowy puchowy śpiwór!"... Budziłam się... słysząc miarowe pochrapywanie bieszczadzkiego Krasnala, śpiąc z nim "głowa w głowę" :D![]()
:o :o :o
V CZART Granie
Poranek (około 6 rano)... Łagodne światełko łaskocze po policzkach dostając się przez milimetrowe szczeliny... "Ale zimno, cholera... Jak wstanę to może szybsze krążenie podniesie mi wewnętrzną temperaturkę"- pomyślałam nie otwierając jeszcze oczu. "Raz, dwa, trzy... Wstaję"- ... Ala chrapie smacznie... Porozglądałam się w półmroku siedząc na brzegu pryczy przez chwilę... Pozwoliłam owemu krążeniu się przebudzić i potuptałam w kierunku drzwi. Trzaaaaaask wydłużone otwieraniem (jak najciszej), rozbudził Alę na tyle, że przewróciła się na drugi bok i... zaczęła miarowo chrapkać sobie dalej :D... "Śpi, ok."- wyszłam z chaty i zaciągnęłam świeżego powietrza. Mgliście, bezwietrznie a szumnie... W dole lasu mgły, nie czuć wiatru na poruszenie się choćby włosów... To liście koron drzew, wysoko, rozbrzmiewały szumnym "Dzień Dobry"... pospacerowałam troszkę wokół chaty, rozpatrzyłam parę zaczepnych myśli apropos dnia poczym ziewnym "idę jeszcze do śpiworka" odpowiedziałam koronom i zawróciłam do chatki. Ala ciągle spała. Tego byłam pewna (dźwięczne chrap chrap ;D)... Wskoczyłam szybciutko do śpiworka i zasnęłam...
"kukurykuuuuu... kukurykuuuuu... Kuku..."- "choleeeerka, gdzie on jest!..."- mam. Patrzę na zegarek i nie mogłam własnym oczom uwierzyć, jak twardy sen można mieć z samego rana. Wydawało mi się, że nie dalej jak 5 minut wcześniej byłam przed chatką i mgły widziałam a tu... godz. 9.00!.. Ala przebudza się nieśmiało, ale jeszcze nic nie mówi... Dopiero za parę minut (przewracała się z boku na bok w między czasie :)) zabrzmiało cichutkie "czeeeeść"... :)
V CZART Granie
Dzięki Anyczka za fotki. hhh, jak ja lubie te bieszczadzkie pojazdy. Jabolowi tez dziękujeMam takiego Ziła "ustrzelonego" http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=673149
Ooo... Działasz na plfoto...? No ładnie :) Jeszcze nie miałam okazji Cię tam przyuważyć :) Fajne autko :)
V CZART Granie
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)