Hej :D
Ostatnio byłem zupełnie niedaleko Bieszczadów, a dokładniej, na Pogórzu Przemyskim w okolicach Mrzygłodu i Dynowa. Ponieważ to tak blisko 'naszych' gór, pozwalam sobie przesłać kilka uchwyconych tam ujęć. Powiem Wam, że pomimo niewielkiej wysokości tamtejszych wzgórz jednak jestem zauroczony tą krainą. Czystą, cichą, pełną doskonałych zabytków. I niezwykle lesistą. Kto chce sobie przypomnieć, jak to się onegdaj 'na szagę' wędrowało po Bieszczadach nie spotykając żywego ducha całymi godzinami i dniami, to tylko chyba jeszcze tam i w kilku zakątkach Bieszczad i Niskiego może poczuć tę atmosferę odludnej bukowo-jodłowej głuszy. Albo dać się smagać wichrom lodowatym gdzieś na odsłoniętych garbach w okolicach Dynowa, co już ledwie ledwie połoniny udają. Oczywiście nie namawiam tutaj do zdrady Bieszczad - ani mi to w głowie. Ale polecam ten zakątek jadącym z dalszych części Polski. Warto go odwiedzić gnając ku połoninom :D


Odpowiedz z cytatem