Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
My tu gadu, gadu teoretycznie, ale wszystko wychodzi w praktyce. Nawet najlepsze zaciski są do niczego gdy pękną na mrozie.
Cześć!

O zaciski bym się nie bał. Mnie się, przynajmniej do tej pory, taka historia nie zdarzyła.
Ze słabych elementów (tzn. takich które mi już parę razy padły) wymieniłbym:
- przede wszystkim (w sensie ważności a nie awaryjności) końcówki elementów - tam, gdzie zaciski się zaciskają na rurce - MSZ to jest miejsce dość dość sporego męczenia materiału
w domu jest to łatwe do naprawienia samodzielnie przez niewielkie skrócenie, w terenie być może niezrównana srebrna taśma dałaby radę (ale nie próbowałem);
- druga MSZ bolączka to widiowe końcówki, urwanie się takiej powoduje, że już po +/- 2 dniach kijek robi się krótszy o 2-3 cm
- w moich kijkach słabym punktem jest ten dynks ze sztucznego tworzywa łączący pętlę z kijkiem, jednocześnie do regulacji długości pętli.
- i, o dziwo, wkręt wewnątrz rękojeści, który został zwyczajnie ścięty.

Mnie osobiście sprawa korkowych lub nie - rękojeści, zdecydowanie lotto.
Pomimo (a może właśnie dlatego), że czasy młodzieńczych fascynacji mam już dość daleko za sobą.

Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Kierowałem się również ekonomią. Wydałem kwotę rzędu 120 złotych (bez żadnych promocji) i jest dużo lżejszy wydatek niż gdybym chciał mieć napis "leki" lub 'black diamont".
Argument na pewno ważny, a Twoja decyzja nie do dyskusji ... ale
jest jeszcze sprawa serwisu.
(Akurat wymieniłeś dwie marki, które miałem przyjemność przetestować pod tym względem i słowa "przyjemność" używam bez ironii).
Jak Ci się, na przykład, ułamie widia, to możesz wymienić końcówkę?
Jeśli tak - to poproszę na priv o namiar. Serio.

Pozdrawiam, Tomek