Ranek wstał pogodny. Obowiązki towarzyskie, bardzo miłe obowiązki, skierowały nas do nowego domu Grzechów. Dom położony jest pięknie. Gdy Grześ budował swój pierwszy dom, w okolicy nikt nie mieszkał. Tylko ten widok na Smerek i Hnatowe Berdo. Dziś wokól Domu pod Berdem wyrosło małe osiedle. Między innymi z tego powodu postanowił się budować po raz drugi. Nowy dom znów jest pięknie położony. Widoki na całą Połoninę Wetlińską , Rawki i w dali Tarnicę. Na razie bez sąsiedztwa. Wnętrze jeszcze pachnie nowością, jeszcze meble nie wszystkie gotowe. W czasie, gdy kończyliśmy pić kawę, artysta - meblarz przywiózł krzesła. Jest niedziela - to przyczynek do rozważań, czy warto iść na swoje, czy pracować na etacie. Nie odważę się prezentować wnętrza prywatnego domu na forum, ale z zewnątrz i tak każdy przechodzący żóltym szlakiem widzi. Możecie się domyślać, że w środku też jest pięknie.
Okiennice, drewniany fryz, witrażowa salamandra i świątek - Jezus Frasobliwy umieszczony w dziupli. Uroku tej ostatniej rzeźby w połączeniu z krajobrazem nie odda żadna fotografia. Jest po prostu piękna.
Część zasługi w tym Grzesia, który rzeźbę "oprawił" w pień drzewa.
Długi


Odpowiedz z cytatem