Troszkę się naharcowałem i spania w lesie się nie boję, wręcz uwielbiam :) raz zdarzyło mi się spędzić 24h na sośnie.. mało wygodne to łoże (taka pionowa, jak zapałka), ale fajnie było.. a jak pojadę w Biesy sam, to będzie ktosik zawsze znał moje szlaki :) asekuracja.. nawet z Pozka!
wszyscy macie rację!
Nie ma łatwych gór - si. Ale Biesy są lżejsze. Tego się nie da zaprzeczyć.
Przedewszystkim SZACUNECZEK dla każdej GÓRY :)