Sympatycznie tu.
Ja zazwyczaj wybieram się bez ludzkiego towarzystwa w góry, co w zasadzie jest bez znaczenia, jako że podróżuję z psem, który, primo, jest świetnym kompanem nawet w najczarniejszym lesie, a secundo, zawsze pozna mnie z jakimś miłym człowiekiem.
Witeczka:) Mam lekarstwo na alergię na moher:D
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)