No właśnie chodzi mi o to, że człowiek jedzie w góry po to, żeby od czegoś się oderwać, przeżyć coś, może coś przemyśleć czy zrozumieć... Fragment, który napisałam dotyczył tego kogoś, kto zaczepia dziewczynę samotnie siedzącą gdzieś na szlaku. Masz rację, że akurat w górach można spotkać wielu ciekawych ludzi, ale, niestety, zdarzają się też tacy, któzy jadą w zupełnie innym celu. Siedzą w knajpie i szukają ofiary. Nie ruszają w góry. Właśnie ja miałam "przyjemność" spotkać kogoś takiego. I daję słowo, nie oceniam na tej podstawie wszystkich. Twierdzę tylko, że kobiecie jakoś trudniej wybrać się samej...

Monika