W Tatrach jest więcej wypadków, bo jest pewnie z 10 razy więcej ludzi. I wypadki zdarzają się często w banalnych miejscach, w czołówce statystyk np. Giewont.
W Tatrach jest więcej wypadków, bo jest pewnie z 10 razy więcej ludzi. I wypadki zdarzają się często w banalnych miejscach, w czołówce statystyk np. Giewont.
dobra ide do domu, i tak mnie nie przekonacie. Uwazam Tatry za najniebezpieczniejsze gory w Polsce i statystyki to potwierdzaja i nie chodzi tylko o ilosc odwiedzajacych, bo chyba w Biesach nie ma takich przepasci jak w Tatrach???nie ma takiej Orlej Perci, Koziel Przeleczy, Kozich Wierchow i innych tego typu???i nie mowimy o wypadkach poslizgniecia sie(ale nie takiego na Orlej Perci gdzie sie nie uderza glowa o kamien a leci w dol a fruwac jak na razie nie potrafimy), zawalu serca, uderzen piorunow i innych tego typu, ktore sa wszedzie tylko o konkretnych przypadkach a wiec np. odpadniecie ze sciany. Ile bylo w Biesach takich odpadniec???ile ludzi schodzac w dol zakonczylo te droge smiercia bo poszli zlebem itd.W tatrach bez liku, a w biesach?????????????
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)