Sympatycznie tu.
Ja zazwyczaj wybieram się bez ludzkiego towarzystwa w góry, co w zasadzie jest bez znaczenia, jako że podróżuję z psem, który, primo, jest świetnym kompanem nawet w najczarniejszym lesie, a secundo, zawsze pozna mnie z jakimś miłym człowiekiem.
Polecam jako alternatywę dla osób bez zdolności tkackich lub z alergią na moher.

Pozdrawiam