Kurczę, jak czytam o tych motywacjach to dochodzę do wniosku, że ja prosty chłopak jestem. Bo łażę sam po górach z prozaicznych powodów (...)
Witaj w klubie, "prosty chłopaku" Do Twoich argumentów za samotnym łażeniem dodałbym: nikt nie marudzi, że jest głodny / zmęczony / spragniony / woli inną trasę / chce siku / but go ociera itp. itd.