Dzięki wszystkim za rady! Będziemy próbowali dostać się jakoś do Rzeszowa na 19.00 w Nowy Rok.

Myślę, że w tym roku będzie prawdziwy "sajgon" z powrotami z Bieszczad, bo ludzie będą chcieli być na 2.01(poniedziałek) w pracy. W zeszłym roku rozłożyło się to na dwa dni i jakoś udało się wrócić bez większych problemów (tym bardziej, że było dobre połączenie z Zagórza).

No nic zobaczymy jak to będzie...