Strona 1 z 5 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 41

Wątek: Wernisaż - relacja z zagadkami

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Wernisaż - relacja z zagadkami

    ... a to Bieszczady właśnie

    Wernisaż tej wystawy miał się dokonać w Bieszczadach. Wypadało aby miał również bieszczadzki charakter. A zaczęło się tak :

    Delikatne płatki śniegu spływały na tą bieszczadzką wioskę znaną raczej z deszczu.
    Ostatni tydzień listopada to jednak okres gdy zima wpycha się w tą krainę wyganiając niedobitków błąkających się pomiędzy górami.
    Ale i miejscowa ludność nie jest skora do wychodzenia z domu w taką pogodę.

    Wysiadam z porannego autobusu razem z pewnym jegomościem w dużym czarnym kapeluszu. Ten jegomość i ten kapelusz robią klimat w całej okolicy. Klimat nie tyklo poetyczny.

    Idę jego tropem do jedynego otwartego baru. Tam czekają na mnie : Ciepły i Królewicz
    Nasza trójka jest patrolem zwiadowczym wernisażu.

    W kiosku kupujemy mapę wydaną pod okiem pewnego gościa z Krosna.
    Tłumaczę że to jest najlepsza mapa , a poza tym mapa może sie przydać (?)

    Aluminiowe puszki zakupione w miejscowym sklepie lądują w plecaku. Możemy ruszać.
    Z mapy wynika że cerkwisko nieopodal drogi będzie miejscem gdzie mamy trafić na szlak.
    Jest
    Mozolnie wspinamy się do góry obserwując położone poniżej domostwa. Wszystko wokół przypruszone świeżym śniegiem. A z tego domostwa dym z komina niczym w bajce wije się prosto do góry.
    Bukowy las z rzadka urozmaicają ośnieżone choinki.

    Coraz głębsze oddechy i jesteśmy coraz wyżej. Kamienne grzywacze na szczytowych graniach gonią Królewicza do robienia zdjęć.
    Czarno-białych

    Na szczycie polanka odsłania widok w jedną stronę . Zimowa pochmurna pogoda nie
    sprzyja robieniu zdjęć.

    Po krótkim odpoczynku odpadamy w dół. Mamy spore przesunęcie czasowe. To co rozpiska opiewała na 1,5 godziny my zrobiliśmy w 2,5.
    Ale tak to już jest zimową porą. I tak jest dobrze bo te 20 cm. śniegu nie włazi nam za kołnierz

    Kolejna godzina marszu wzmaga pragnienie. Dochodzimy do żródła. Możnaby rzec do wodopoju.
    Ale okazuje sie że można pić dopiero po przegotowaniu.

    I tu następuje zadadka : Skąd wyruszyliśmy i gdzie jest ten wodopój ze zdjęcia gdzie doszliśmy popołudniem ?
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Re: Wernisaż - relacja z zagadkami

    Cytat Zamieszczone przez Henek
    I tu następuje zadadka : Skąd wyruszyliśmy i gdzie jest ten wodopój ze zdjęcia gdzie doszliśmy popołudniem ?
    Pasowało by to na trase z Cisnej do Łopienki, od Dołżycy czarnym szlakiem przy cerkwisku i cmentarzu, potem przez Łopiennik. Buda na zdjęciu to baza w Łopience.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Anyczka20
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Sanok / Dublin
    Postów
    751

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Henek
    Delikatne płatki śniegu spływały na tą bieszczadzką wioskę znaną raczej z deszczu.
    Cisna
    Cytat Zamieszczone przez Henek
    Z mapy wynika że cerkwisko nieopodal drogi będzie miejscem gdzie mamy trafić na szlak.
    Dołżyca-czarny szlak
    Cytat Zamieszczone przez Henek
    Na szczycie polanka odsłania widok w jedną stronę .
    Łopiennik
    Cytat Zamieszczone przez Henek
    Dochodzimy do żródła. Możnaby rzec do wodopoju.
    baza w Łopience.....w lecie dają tam mięte do picia

    Pozdrawiam
    "Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,
    Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
    Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."

    www.anyczka20.fotosik.pl
    www.youtube.com/Anyczka24

  4. #4
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Henek
    z pewnym jegomościem w dużym czarnym kapeluszu
    Pozdrów Ryśka jak go zobaczysz od faceta, co mu z Poznania papier dowozi.
    Synowie mieli mu jesienia nowy Pavulon postawić. Zrobili to???
    Pozdrawiam
    bertrand236

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie

    Miało być z zagadkami. A tu zanim powsadzałem wszystkie zdjęcia do kompa zostałem znokautowany błyskawicznymi ripostami.
    Niestety , następne zagadki (które się pojawią w dalszy ciągu) są trudniejsze.

    ...ale wrócmy do relacji ...

    Samotna , można by rzec opuszczona baza w Łopience przyjęja nas swoimi gościnnymi stołami i ławami.
    W pełnym komforcie można było usiąść i wyciągnąć puszkę konserwy a następnie przepić ją płynem zamkniętym w aluminowej puszce.

    Piszę o tych puszkach bo mam taką manię chodzenia z puszkami. Raz pełnymi a potem pustymi. Wszystkim tłumaczę że na skupie dobrze płacą za puszki i dlatego zabieram opóżnione do swego plecaka.

    Obiadowy odpoczynek zakłócały dżwięki pracujących pilarzy. Od czasu wyjścia na szlak nie spotkaliśmy oczywiście nikogo. Tu jednak w tej dolinie rozpoczęły się drzewne żniwa.
    Mimo póżnej pory (było już po 15-stej) praca trwała w najlepsze.

    Koniec listopada to krótki dzień. Dochodząc do cerkwi mieliśmy świadomość że to już ostatnie światło.
    Zdjęcia poniżej jest lepsze niż prawda o zmierzchu.

    Boczne dzwi otwarte zapraszają na chwilę modlitwy. Ale tak naprawdę to przebywanie w tym miejscu i o takiej porze jest już modlitwą.

    Trudno pytać o sens (ale po co pytać ?)

    cdn
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie

    Zmrok dopełnił się. Resztki światła zgasły zanim doszlismy do Spisówki.
    Droga jak droga. Pokryta lekko świeżym śniegiem.
    Można iść po ciemku.

    Z boku dochodzą odgłosy wody skaczącej po kamieniach. Raz bliżej raz dalej.
    Takie miejsca , takie sytuacje gdzie nic nie widać wyzwalają w atmosferze nowe , pozytywne relacjeosobowe.
    Wtedy można mówić więcej i lepiej.
    Można słyszeć więcej i lepiej.

    ...długie minuty ...długie tup, tup, tup, tup

    Nie wiemy gdzie jesteśmy dokładnie. Mija godzina , albo dwie.
    Wzmagający się szum wyostrza wzrok.
    Przydrożna wiata. Jak bosko można się wyciągnąc na ławie.

    Odpalona latarka potwierdza tablicą że są to Sine Wiry

    Późne dotarcie do schroniska wpłynęło na to że błogosławiony sen dopadł nas natychmiast

    Nastepny dzień wenisażu.
    Ranek. Pogoda pozwala na obejrzenie końcówki wczorajszej nocnej marszruty.

    Ale nie ma co marudzić. Szable w dłoń i w górę.
    Jeśli strzałka mówi że mamy godzinę w górę to i tak potrzeba na to przeznaczyć co najmniej 1,5 godziny.
    a dotego szlak plącze sie z drogą zrywkową. Słychac piły . Droga jest używana, a więc rozbabrana do granic niemożliwości.
    Wariantujemy aby nie utopic się w błocie.
    W nocy spadł lekki śnieżek. Po wyjściu na grań i pożegnaniu dróg można iść spokojnie.

    Spokój zakłóciły tylko ślady które weszły na szak.
    świeże ślady odciśnięte w świeżym śniegu.
    Jedne większe a drugie mniejsze.

    I tu jest zagadka numer 2 : KTO ZOSTAWIŁ TE ŚLADY ?

    cdn
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  7. #7
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie

    ...
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar irek
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Dobrze posiedzieć przy Żubrze
    Postów
    772

    Domyślnie

    To juz sie zaczely te trudne pytania? bede strzelal słoń ?
    Iras 7214
    www.bieszczady.net.pl
    www.karpaty.travel.pl
    www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
    Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie

    "miedżwiadek" jakiś -ale platfus musiał być ?? a może to są rakiety bez butów ? :)
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  10. #10
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,312

    Domyślnie

    To biedne bieszczadzkie dzieci leśniczego jeszcze nie dostały butów
    Długi

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. IV RIMB - relacja
    Przez komisaRz von Ryba w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 73
    Ostatni post / autor: 26-10-2011, 00:08
  2. wernisaż fotimbowy
    Przez don Enrico w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 20-12-2010, 00:49
  3. Krótka relacja...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 175
    Ostatni post / autor: 15-11-2007, 15:03
  4. Przybijanie zdjęć : wernisaż
    Przez Henek w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 28-11-2005, 10:54
  5. Relacja zTC
    Przez Szaszka w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 15-09-2005, 13:36

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •