Pokaż wyniki od 1 do 10 z 41

Wątek: Wernisaż - relacja z zagadkami

Widok wątkowy

  1. #11
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie

    Odciśnięte w świerzym śniegu ślady wyrwały nas ze stanu pływania myślowego.
    Aktywowane skanery penetrowały teren wokół. Uszy nabrały większych rozmiarów i przeszły na nasłuch w niższych częstotliwościach.
    Rozmowy ustały.
    Znajdujący się po prawej stronie młodnik z dużą ilością poplątanych iglaków podlegał ścisłej inwigilacji.
    Kurcze, jaka była instrukcja w czasie spotkania przerośniętego pluszaka.
    Kolega uspokaja szeptem przekazując informację gdzieś tam przeczytaną : że podobno już poszły spać.
    Ale czy one też to czytały ?

    Odpowiednia motywacja daje więcej energi niż tabliczka czekolady.
    Dość szybko wzosiliśmy się kolejne metry w górę.

    Będąc jeszcze w schronisku podsłuchaliśmy pomunikaty pogodowe podawane przez GOPRowców.
    Ten z Chatki był bardzo obrazowy:
    Widoczność : łódź podwodna

    Dochodząc do granicy lasu wiedzieliśmy już dokładnie co to znaczy.
    Buczyny majaczyły we mgle.

    Przy wyjściu z lasu na połoninę przypomniałem sobie opowiadanie ludzi z Radomska :
    W czasie wieczornrgo spotkania u Lutka opowiadali jak pewnego razu zimową porą podążali w odwrotnym kierunku - a więc z Orłowicza na Krysową -
    Przez trzy godziny szukali wejścia do lasu aby trafić na szlak. Zapadł zmrok i po wypiciu tresztek eliksirów bieszczadzkich zawrócili po ciemku do Wetliny


    Teraz podążając tą trasą przyznawałem rację i podziwiałem mądrość decyzji o wycofaniu się.
    To są trudne decyzje i do nich trzeba dorosnąć.

    Widoczność : ŁÓDŹ PODWODNA
    Stan psychiczny lekko zanurzony (a jescze dzisiaj mamy dotrzeć do przeznaczenia czyli Pod Małą Rawkę.
    Jest decyzja : na przełęczy wlejemy w siebie nutkę optymizmu.
    Gdy jednak stawiamy nogi na przełęczy nie jest przyjemnie.

    Wiatr. Wieje mocno ( a właściwie to pi.----)
    Tyko co piąta kropla alkoholu z buteki trafia do kieliszka.
    Resztę wywiewa wiatr. Nawet napić się nie można

    cdn.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. IV RIMB - relacja
    Przez komisaRz von Ryba w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 73
    Ostatni post / autor: 26-10-2011, 00:08
  2. wernisaż fotimbowy
    Przez don Enrico w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 20-12-2010, 00:49
  3. Krótka relacja...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 175
    Ostatni post / autor: 15-11-2007, 15:03
  4. Przybijanie zdjęć : wernisaż
    Przez Henek w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 28-11-2005, 10:54
  5. Relacja zTC
    Przez Szaszka w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 15-09-2005, 13:36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •