Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
Zgadzam się. Jak odstrzelą 4 wilki, to ich kumple-wilki, które będą to widzieć, roześlą maile i sms'y do pozostałych. I w ten sposób pozostałe będą się już bać człowieka i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. Żeby tylko w sms nie zapomniały dopisać, że mają też nie wchodzić na podwórko, chyba ze minister zgodził się na odstrzał na powórku a nie w lesie.
Bardzo śmieszne. Sądzę jednak że doskonale zdajesz sobie sprawę że wilki będą wiedziały że są obiektem polowań przez człowieka,tak jak wiedzą żeby uciekać ze Słowacji i Ukrainy do Polski, jak wiedzą że psy gospodarskie są łatwym łupem a człowiek im nie zagrozi. Pewnie piszą sobie o tym maile.
W liście z ministerstwa,zapodanym przez Bisona pisze to o czym mówiłem: że znane są przypadki gdy odstrzał jednego osobnika przerwał ataki na gospodarstwa (puściły sobie maile czy smsy?), i że wilki przekazują sobie informacje odnośnie takiego łatwego pożywienia (może mmesy?).
Nie kończyłem fakultetu wilczologii na Wyższej Szkole Dzikiej Przyrody jak co poniektórzy, jedynie na mój chłopski rozum uważam że wskutek braku zagrożenia przez człowieka, instynkt wilka uległ zmianie objawiającej się brakiem strachu przed ludźmi - stąd obecność dzikiego zwierzęcia w środku zgrupowania większej ilości siedzib ludzkich,czyli po naszemu wsi (nie samotnego domku pod lasem). I to zachowanie przekazują młodym (oczywiście elektronicznie,prawda Piotrze?). Dlaczego leśnicy tak martwią się żubrem Pubalem? Czy aby nie dlatego, że wyzbył się strachu przed człowiekiem?
Zdecydowanie jestem ZA wilkami w Bieszczadach. Ale nie za takimi co chodzą sobie środkiem wsi. Bo nikt mi nie zdoła wmówić że to jest normalne. Dlatego uważam, że odstrzał TYLKO KILKU sztuk w okolicy Cisnej i Wetliny rozwiązałby tą sprawę i sprowadził wilczy instynkt do "normalności".