Zgadzam sie z Długim. To potwierdza moje obserwacje w terenie...
Jeśli kot zje mi kanarka to powinienem postulować redukcję kotów w okolicy? :)))
Zgadzam sie z Długim. To potwierdza moje obserwacje w terenie...
Jeśli kot zje mi kanarka to powinienem postulować redukcję kotów w okolicy? :)))
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
Co do dokarmiania: wystarczyloby intensywniej dokarmiac jelenie![]()
O straciu z lufa: to nie jest tak proste jak sie wydaje(a na marginesie - czy w Polsce mozna polowac z lukiem?)
Pozdrawiam
Jacek
Niestety polowania z łukiem tudziez z kusza w Polsce są zabronione...Podobno są nie humanitarne....
http://www.flickr.com/photos/bison86/
http://picasaweb.google.com/Bison86
Po drogach wedrować, zrobić co tylko sie da aż sie dopełni czas...
polowania z kuszą i łukiem są zabronione,podobnie jak wnyki i wszelkie pułapki na zwierzynę. Sredniowiecze nie jest zabronione...
Beda strzelac do NASZYCH ... to i my do nich postrzelajmy!!!
pozdrowienia dla wszystkich i partyzantow!!! Z BOHOM!!!
Byłem u znajomych którzy jeżdżą do Azji,no i zobaczyłem fajną kolczatkę.Okazuje się że tam gdzie są wilki,wszystkie psy pasterskie są w takie kolczatki wyposażone(kolcami na zewnątrz).No i po problemie,wilki nie są w stanie zabić tak uzbrojonego psa.To chyba znacznie lepsze rozwiązanie niż odstrzał wilków.
Pozdrav
Podobne rozwiązanie widziałam na Ukrainie, w Libuchorze. Taka 2 cm sztaba z kolcami jako obroża. Oczywiście z kolcami na zwenątrz.
Jak zwykle podaję tylko fakt, bez wyrażania swojego stosunku do sprawy.
W nocy z soboty na niedzielę, w centrum Wetliny (100 m powyżej szkoły) wilki zagryzły ciężarną (czy to się tak nazywa ?) łanię. Niewiele z niej zostało.
A może jeleniom, przy wstępie do wsi, zakładać reklamowaną tu kolczatkę ?
No nie zaskoczyłeś mnie. Z tego co wiem znaczną część wilczego pożywienia stanowią jeleniowate. Wilki nie żywią sie roślinkami tylko mięsem. Czasami pożerają nieostrożnych turystów w Bieszczadch. Ale o tym ciii.
Dziękuję Ci Lucynko za uświadomienie mnie czym się żywią wilki. Nigdy bym nie przypuszczał, że jeleniowatymi.
Tylko taki drobiazg - sens tej informacji był zgoła inny. Chodziło o to, że w "centrum Wetliny" i w dalekim domyśle, czy aby naturalna równowaga pomiędzy drapieżnikami i ich pożywieniem w bieszczadzkich lasach nie została aby ciut zakłócona ?
Pozdrowienia i szacunek dla zdecydowanej większości spraw, które robisz i opisujesz na forum.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)