Strona 43 z 82 PierwszyPierwszy ... 33 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 53 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 421 do 430 z 906

Wątek: Beda strzelac do wilków

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar robines
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    dziura w Beskidzie Małym
    Postów
    441

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez Juraj Zobacz posta
    Rzeczywiscie zła aura wokoł wilków brała się z chrześcijańskich zabobonów,mitów i legend. W przesądach ludu podsycanych przez "pisarzy" koscielnych i wędrownych bajarzy wilk był jedną z postaci diabła. Przypisywano mu orgie na "zlotach" czarownic i pełno go w opisach scigania czarownic w sredniowieczu koscielnym ,oskarżeniach rzucanych przez inkwizytorow,w ich psychozach seksualnych,ktore moglby zauważyć każdy dobry psycholog czy psychiatra. Wilk-diabeł miał trwałe miejsce w ludowej ciemnocie.W czasach "pogańskich" mężczyźnom wojownikom przypisywano wilcze cechy,jak cierpliwość,wytrwałość, szybkość, ostrożność, czujność,. odwagę i mądrość. Wilk był wtedy zwierzeciem szanowanym. W Sreniowieczu koscielnym juz tylko uosobieniem zła. Dzisiejsze uprzedzenia wobec wilkow maja długą historię i osadzone sa w swoistej ciemnocie ludowej ongis podsycanej przez religię i jej ludzi. Głupota jest najtrwalszą budowlą,jaką wzniósł sobie,na swoją cześć,czlowiek.Zresztą ktoś juz powiedzial: "Już nie bydlę,jeszcze nie człowiek".
    Moja Babcia tak powiada:
    "Czyś ty się chłopie szaleju najadł ???"
    Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez chris Zobacz posta
    W Bieszczadach akcja "Wisła" spowodowała, że tamtejszych autochtonów zastąpiła ludność napływowa, która wcześniej z wilkami nie miała zbyt wielu kontaktów. Stąd brały się obawy i nienawiść do wilków.
    Z tym akurat wnioskiem to bym mocno polemizował. Strach przed wilkami jest zakorzeniony od setek lat. Przed wojną autochtoni też się ich bali, opowiadali niestworzone historie produkując mity, podsycali atmosferę. Być może bardziej się ich bali niż obecni "autochtoni". Na ogół był to lud prosty i mocno zabobonny a wilk pasował jak ulał do wszelkiego rodzaju bajdurzenia i straszenia dzieci, które straszyły swoje dzieci, itp., itd. Analogiczną sytuację macie ze żmijami - gdzie zwłaszcza na łemkowszczyźnie strach przed wszystkim co pełza był zakorzeniony do granic absurdu - i tu akurat pamiętam szczególną zawziętość w ich zwalczaniu u ludzi, którzy z pokolenia na pokolenie żyli tu już na długo przed ową tuż-powojenną zawieruchą. Obojętne czy żmija, czy zaskroniec czy padalec - recepta była jedna: zabić.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Obojętne czy żmija, czy zaskroniec czy padalec - recepta była jedna: zabić.
    Pod tym względem nic nie zmieniło się od wieków. Nie ważne żmija, zaskroniec czy padaleć ubić. Mam tylko pewne wątpliwości jeżeli chodzi o stosunek Pogórzan i Dolinian do gadów. Moja mama opowiadała mi, że w okolicy Bezmiechowej i Olszanicy zabijanie gadów było może nie zabronione ale źle widziane. Ponoć zabicie gada przynosiła nieszczęście. Teraz ludzie już o tym nie pamiętają. Miejscowi czy osadnicy tłuką je niemiłosiernie.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Analogiczną sytuację macie ze żmijami - gdzie zwłaszcza na łemkowszczyźnie strach przed wszystkim co pełza był zakorzeniony do granic absurdu - i tu akurat pamiętam szczególną zawziętość w ich zwalczaniu u ludzi, którzy z pokolenia na pokolenie żyli tu już na długo przed ową tuż-powojenną zawieruchą. Obojętne czy żmija, czy zaskroniec czy padalec - recepta była jedna: zabić.

    Hm, nieco dziwne mi się to powyższe uogólnienie wydaje:
    Reinfuss opisuje szacunek Łemków do 'węża domowego' - zaskrońca,
    co w jamce pod piecem (czasem wespół z drobniejszymi zwierzętami gospodarskimi) miał pomieszkiwać
    i nawet pić mleko z jednej miseczki z ludzkimi dziećmi.

    Serdeczności,

    Kuba

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    cały czas mowiłem o zabobonach i ciemnocie mas ery chrzescijansko-katolickiej a ty Derty wyjeżdzasz o Renesansie elit. Ludzie nie postanowili trwać w niewiedzy,byli cześcią epok niewiedzy i wiedzy ograniczajacej sie do zabobonow ludowych i kazań z ambony.Nurt wiedzy i nurt ciemnoty rzadko się przenikają,gdyz myślenie sprawia trudność. Elity palono na stosach. Zabobon jrest trwały gdyż kryje sie w atawiźmie. I na tym dosyć. Popełniasz błędy w logice historycznej,pardon,muszę to rzec. I kończmy na tym,bo zabrniemy do teologii a ta jest przelewaniem z pustego w prózne. Nie chcę grzęznąć w temacie wilk a sprawa polska czy wilk a sprawa zabobonów atawistycznych. Pozdrawiam.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Hm, nieco dziwne mi się to powyższe uogólnienie wydaje: Reinfuss opisuje szacunek Łemków do 'węża domowego' - zaskrońca,
    Niekoniecznie dziwne. Nieco bardziej ostrożnie patrzyłbym na temat jak choćby powyższy. Toć właśnie Reinfuss nieco zbyt uogólnia, co w jego pracy - choćby "Śladami Łemków", którą przywołujesz jest uzasadnione, ale nie znaczy że należy to koniecznie jednoznacznie traktować. Wszak Reinfuss o Łemkach pisał - my tu pisując na forum raczej nie stawiajmy znaku równości pomiędzy Łemkami a łemkowszczyzną i wtedy stanie się jasne, dlaczego pozwoliłem sobie na powyższe uogólnienie. Łemkowszczyzna (jako region) to także inne narodowości a w dziejach powojennych np. niemała liczba Polaków. Sądzę że o ile szacunek do zaskrońca wśród samych Łemków (lub dużej części) był kultywowany, to później się to zatracało - kto z kim przestaje taki się staje, lokalne "zwyczaje" przejmowali także inni. W polskich domach wiele jest zwyczajów przejętych bezpośrednio z łemkowskich, czasem potem dopasowywanych/zniekształcanych na własne potrzeby. Ponieważ piszę o czasach znacznie późniejszych (z racji choćby wieku) - te akurat doskonale pamiętam jako w tym względzie takie, gdzie tłukło się wszystko co pełza a zwłaszcza co pełza z "zaskoczenia" przy sianie, żniwach, na polu, na drodze - gdzie nie każdy raz że miał czas by się zastanawiać co to akurat wylazło spod siana (zaskoniec li to, czy może nie zaskroniec - kurde gdzie mi się klucz do oznaczania gadów i płazów podział...) , toteż tłukł widłami "bez łeb" zanim pomyślał, a dwa że nie każdy choćby chciał zaskrońca od innych odróżnić potrafił. I tłukli ze zwykłego strachu, dla zasady również i z przyzwyczajenia. Tenże sam zaskroniec mógł mieszkać pod stodołą czy przy szopie i nikt go nie ruszał.
    Zatem przywołując Reinfussa, brałbym pod uwagę że pisze on o Łemkach, nie za bardzo zwracając uwagę na pozostałe narodowości i to jest akurat zrozumiałe - ale niekoniecznie jedynie słuszne jeśli popatrzymy na łemkowszczyznę jako region a nie tylko jedną grupę etniczną.

    Czasem zwykłe/proste/banalne rzeczy uciekają uwadze, gdy za bardzo chcemy podchodzić do wszystkiego naukowo, że znowu przywołam Reinfussa, który zaniku wyjątkowo barwnego łemkowskiego stroju kobiecego, zakładanego na msze w cerkwi w Komańczy do 1961 (śmierć Kaleniuka i co za tym idzie odebranie cerkwi, "konieczność" chodzenia do kościoła) dopatruje się w wyśmiewaniu łemkowskich kobiet przez Polki. Pisząc w ten dosłownie sposób i na tym myśl swą kończąc, sugeruje profesor jednoznacznie niemal, tło narodowościowe, zapominając o zwykłej prozie życia.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Szanownemu Jacob: cicer cum caule i sofistyka w szkolnym wydaniu.

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar chris
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Kristiansand i ... ;)
    Postów
    870

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    http://www.wilk.pentex.pl/archiwum/2003-04-12.php

    Pamiętam, jaka panika wybuchła w pobliżu Poznania, w 1978 chyba, gdy w czymś, co nazywa się szumnie "Puszcza Zielonka", po drodze na Wawkę, tuż za rogatkami miasta, pojawił się wilk (słownie : jeden). No w pobliskiej Kobylnicy bano się dzieciaki słać do szkół. Pozdro.
    Ostatnio edytowane przez chris ; 23-06-2007 o 16:00

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Polecam znawcy szaleju historyczną,na poczatek,analizę groźnego ostrzezenia o "wilkach w owczarni",no,kolego,gdzie to napisano i co z tego wynikało przez setki lat ,w dzialalnosci specjalistów od palenia ludzi?

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    czigodnemu Derty do przypisku "cała władza w ręce Rat" dodam: wiedza na raty jest starej daty!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zaczoł się odstrzał wilków
    Przez Kuchar w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 14-10-2004, 21:01

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •