Strona 55 z 82 PierwszyPierwszy ... 5 45 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 65 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 541 do 550 z 906

Wątek: Beda strzelac do wilków

Mieszany widok

  1. #1
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,383

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Lucyno, to staruszka Zuzia ma się dobrze? Podrap ją za uchem przy okazji. Tyle wtrętu.
    Pies chowany przy kozach to Ciapa, mieszkaniec Krywego. Sk... pilnuje tylko "swoich" kóz. Owce go nie obchodzą, bo to inne stado. Owiec jest mniej, bo wilk brał jak swoje, kozy pilnowane przez Ciapę nie ucierpiały. Kres obiadkom położył specjalny pastuch przeciw wilkom. Teraz wilki rzadziej zaglądają na Krywe. Tu eksperyment z psem i kozami udał się.
    Nie wiem czy wilków jest za dużo czy za mało. Wiem, że bobrów jest za dużo i konieczny jest odstrzał. Ale powierzyć myśliwym regulację ilości zwierzyny to tak, jakby wilkom powierzyć regulację ilości owiec.
    Pozdrawiam
    Długi

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
    Lucyno, to staruszka Zuzia ma się dobrze? Podrap ją za uchem przy okazji. Tyle wtrętu.
    Pies chowany przy kozach to Ciapa, mieszkaniec Krywego. Sk... pilnuje tylko "swoich" kóz. Owce go nie obchodzą, bo to inne stado. Owiec jest mniej, bo wilk brał jak swoje, kozy pilnowane przez Ciapę nie ucierpiały. Kres obiadkom położył specjalny pastuch przeciw wilkom. Teraz wilki rzadziej zaglądają na Krywe. Tu eksperyment z psem i kozami udał się.
    Nie wiem czy wilków jest za dużo czy za mało. Wiem, że bobrów jest za dużo i konieczny jest odstrzał. Ale powierzyć myśliwym regulację ilości zwierzyny to tak, jakby wilkom powierzyć regulację ilości owiec.
    Pozdrawiam
    Długi
    Zuzę ostatnio widziałam późną jesienią. Jeszcze bardziej spasioną niż zwykle. Nawet podejrzewałam ją, że jest ciężarna. Jej "Pana" w ub tygodniu. To mój sąsiad zza miedzy ale po bieszczadzku tzn zza góry. Przy okazji podrzucę suni paczkę bekonowych smakołyków od Ciebie i wygłaszczę o ile Zuza będzie miała dobry humor. Przeważnie otwiera tylko jedno oko na mój widok.
    Ciapa dostał do pomocy młodego psa.
    Rzeczywiście pastuch o ile jest dobrze założony to spełnia swoje zadanie. Słyszę od hodowców same pochwały. W tym roku powstaną nowe koszarowiska ogrodzone białą taśmą. Sami właściciele stad proszę o pomoc. Szczególnie z okolic Komańczy, granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów. Na szkoleniu mieliśmy pokazywane mapy z zaznaczonymi miejscami występowania wilków. Też nam pokazano w których miejscach dochodzi do ataków wilków na stada zwierząt gospodarskich. Tam, gdzie jest hodowla rozwinięta, duże stada (właśnie gmina Komańcza) to straty są stosunkowo małe do 10 %. Największe problemy są w okolicach Ustrzyk Dolnych, Lutowisk. Tam, gdzie zwierzęta są przetrzymywane nocą bez koszarowiska. Często gęsto pod lasem zostawiane są na noc bez psów pasterskich. Tam straty sięgają nawet powyżej 30-50 %.
    Szkolenie 'z bobrów" miałam coś z dwa lata temu.Rozmawiałam też na ten temat prywatnie z panem Antonim Derwichem oraz często z myśliwymi i leśniczymi których oprowadzałam.
    Upolowanie bobra to sztuka. Tylko najlepsi myśliwi są w stanie poradzić sobie z tym zwierzakiem. Nie przez przypadek już Bolesław Chrobry powołał urząd bobrowniczego. Pierwsze zwierzę w Europie objęte "ochroną gatunkową". Najlepszym rozwiązaniem jest odławianie młodych osobników i przenoszenie w miejscach, gdzie mogłyby założyć żeremia. Tylko takich miejsc jest coraz mniej.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,641

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Długi z tymi wilkami to bym się nie do końca zgodził. Nie pamiętam gdzie, ale czytałem w jakiejś gazecie artykuł, że zrobiono eksperyment, i wpuszczono wilki na jakąś wyspę. I te wilki nie zjadły wszystkiego. Pozostawiały część zwierząt aby sie rozmnażały. Swoją drogą we wspomnianym jakieś 3 miesiące temu artykule w newsweeku (co Browar wskazał), jeden anglik stwierdził że wilki regulują swoją płodność dietą. Więc z tymi owcami to nieco przesada. Powiedziałbym bardziej może "jak drożdże regulują poziom cukru"... ale to już OT

    Co do pastucha... w październiku koleżanka chciała zobaczyć czy jest prąd.... Sprawdziła wewn. częścią dłoni, mięśnie się skurczyły od prądu... a ja omal nie fikłem koziołka z uciechy jak zobaczyłem jej minę :)
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Bison
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Okolice krainy paprykarza..:)
    Postów
    234

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Samo strzelannie do Bobrów nic nie da...W całej polsce zaczyna sie robic problemik z tymi zwierzatkami...Na terenie mojego byłego lesnictwa zaczeły juz zżerac świerki...
    Z tego co słyszałęm, czytałem- to aby załagodzić problem z bobrami należało by siedzieć dniami i nocami obserwujac rodzinę bobrów<jak to kiedys robili bobrownicy> w celu znalezienia i rozpoznania samic i samców dojrzałych do rozpłodu...W innym wypadku pozostaje jedynie trucie...<jeżeli pitole w/g kogos prosze prostować:) z miła checia dowiem sie czegoś nowego>
    pozdrawiam Bisoniasty
    http://www.flickr.com/photos/bison86/
    http://picasaweb.google.com/Bison86
    Po drogach wedrować, zrobić co tylko sie da aż sie dopełni czas...

  5. #5
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,383

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez Bison Zobacz posta
    Samo strzelanie do Bobrów nic nie da...W całej Polsce zaczyna sie robic problemik z tymi zwierzatkami...Na terenie mojego byłego lesnictwa zaczeły juz zżerac świerki...
    pozdrawiam Bisoniasty
    Wiem, że nie tędy droga. Problem jest. Na Kaszubach bobry wcinają sosnę! Czego wcześniej nie robiły. Tak mało wiemy o "naturalnej" hodowli dzikich zwierząt. Czego się nie dotkniemy, to psujemy. Ale potwierdzasz pośrednio, że myśliwi mało się nadają do regulacji zwierzyny. Dostaną odstrzał bobra to strzelą te kilka sztuk, a populacja się nie zmieni. Z wilkiem trochę inaczej. Populacja nie wzrasta z przyczyn naturalnych /myśliwi wybili jedzenie/ i kłusowniczych. Choć to pewnie też znaczne uproszczenie.
    Długi

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar ludwik
    Na forum od
    12.2007
    Rodem z
    Opole
    Postów
    153

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Oj, uproszczenie, "Długi". Chyba /przepraszam/.
    Podpiszę się jednak za "Klopsikiem". Populacja wilków wzrasta.
    Jeśli ktoś twierdzi, że nie, to skąd wilk w lasach koło Lublińca w tym roku? A w zeszłym? Itd.
    Jakiś wędrownik-wiarus spod Turbacza, prawdopodobnie...

    A bobry? Fakt. Porobiło się. Bobry "szaleją". Mają warunki dzięki nam.
    Zwróćcie uwagę: faktycznie problem z bobrami pojawia się tu i ówdzie ( w moich rejonach już zaczyna się). Ale bobry, to nie jest "mistyczne, symboliczne, tajemnicze, groźne a piękne" zwierzę.
    Możemy zajmować się tym zwierzaczkiem w inny sposób, mniej MALOWNICZY.

    Ponawiam pytanie, ale a aneksem: czym różni się strzelanie do bobra od strzelania do wilka???

    Ponadto: mamy już w "tej okolicy Forum" wołka i zajaca. Dołożyliśmy bobra.
    I chwatit.
    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez ludwik ; 16-01-2008 o 23:51
    Parnićku, my jsme s Tebou,
    neopustime Te,
    nikdy Te nezradime,
    bo my Ti verime!

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2008
    Rodem z
    Tam
    Postów
    63

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez ludwik Zobacz posta
    . Populacja wilków wzrasta.
    Czy ja wiem? Jeżdże z moim tatą w Beskid Niski do MGPN. Co roku w zimie i podczas rykowiska widzieliśmy tropy wilcze lub nawet zarżnięte dziki i jelenie. Ale już od 2 lat nie widzieliśmy tam tropów wilczych. Przyczyna? Myśle, że nie tylko słowacy strzelają do wilków...

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Krótko mówiąc: jak nie bedzie padac,bedzie pogoda,jak mawiał pewien wykształcony doktor góral. A co do pytania czym się różni strzelanie do wilków od strzelania do bobrów,to różnica tylko techniczna (amunicyja).Bo po.za tym bóbr to cholerny szkodnik,a wilk to przeżytek biologiczny,jeżeli można tak powiedzieć.Dalej,bobry są niemodne na futro,a wilcza skóra nad kominkiem Flintowego ,to powód do pręzenia piersi. Dziwne,kiedys panowie co cygara palili,lubili tylko bobrowe futra,a dziś skunksy jedne tylko płacą głupim za opowiadanie mrożących krew historyji.O wilkach. Dlatego trzeba być za ostrym utrzymaniem całkowitej ochrony wilka,niezależnie od tego co się wygaduje na sympozjach,zjazdach,konferencjch i innych nasiadach habilitowanych.

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez ludwik Zobacz posta
    Oj, uproszczenie, "Długi". Chyba /przepraszam/.
    Podpiszę się jednak za "Klopsikiem". Populacja wilków wzrasta.
    Jeśli ktoś twierdzi, że nie, to skąd wilk w lasach koło Lublińca w tym roku? A w zeszłym? Itd.
    Jakiś wędrownik-wiarus spod Turbacza, prawdopodobnie...
    Młode osobniki poszukują miejsc dożycia. Nie widzę nic dziwnego w tym, że migrują. Na zachód od Wisły występują pojedyńcze osobniki i małe watahy. Co w tym złego, ze koło Lublińca żyje wilk? Chciałabym aby te drapieżniki występowały w całym kraju.

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2008
    Rodem z
    Tam
    Postów
    63

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Chciałabym aby te drapieżniki występowały w całym kraju.
    Naszczęście do tego nigdy nie dojdzie. Wilk potrzebuje rozległych terenów leśnych, które zapewniają mu schronienie przed człowiekiem - idealnymi terenami są tereny góskie ze względu na trudniejszą penetracje przez człowieka. Na terenie MGPN ( niemal 20000 ha ) bytują 2 watachy wilcze, lecz opuszczają one czasami granice parku i często bywa, że wracają w pomniejszpnym składzie na czym traci cała watacha szczególnie przy odstrzeleniu jednego z osobników dominujących. Ciężko w Polsce znaleźć lepsze warunki bytowe niż Bieszczady i Beskid Niski. A sytuacja, której kibicuje Lucyna i pewnie ponad połowa forumowiczów byłaby obłędem. Wilk nie zawsze jest sanitariuszem i wybiera tylko chore i słabe sztuki - tak dzieje się latem i jesienią kiedy mocne zwierzaki nie stanowią łatwego łupu, ale zimą kiedy pokrywa śniegu utrudnia dostanie się do pokarmu i ewentualną ucieczkę, wilki atakują bezpardonu nawet najbardziej dorodne sztuki jeleni i dzików. Pozatym populacja wilków na terenie całego kraju doprowadziłaby do drastycznego spadku pogłowa zwierzyny leśnej i wilki byłyby zmuszone zmienić swoje menu na zwierzęta gospodarskie. Tego człowiek by wilkom już nie przepuścił i z całkowitej ochrony wilka znów doszłoby do sytuacji z lat powojennych 50, 60, 70 - akcji tępienia wilków, sposobami które przyprawiają czasami o obrzydzenie. Niech więc zostanie tak jak jest, a nawet popieram kontrolowany odstrzał wilków w ilości do kilku sztuk rocznie, gdy wyrządzają zbyt dużo szkód w zwierzynie leśnej i gospodarskiej.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zaczoł się odstrzał wilków
    Przez Kuchar w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 14-10-2004, 22:01

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •