@ Wojtek hybrydy bywają bardzo niebezpieczne dla ludzi. Na Syberii ponoć atakują miejscowych.
@ Kropek być może.
@ Wojtek hybrydy bywają bardzo niebezpieczne dla ludzi. Na Syberii ponoć atakują miejscowych.
@ Kropek być może.
Lucyno, to że hybrydy są niebezpieczne, to ja potrafię sobie wyobrazić, a i naczytałem się już dość
Ja pytam o oficjalny powód zabicia szczeniąt.
Ktoś z mocy prawa musiał wyrazić zgodę.
No chyba, że mówisz o ...wioskowym sądzie na dokuczliwych psowatych![]()
Czyli, że hybrydy zabija się z zasady, by utrzymać czystość gatunkową wilka?
Kto ma prawo/obowiązek eliminować takowe osobniki?
A kto ocenia, czy to wilk, czy hybryda?
Wiesz coś o tym Lucynko?
Absolutnie nie chcę, jedynie zastanawiam się jak sprawa wygląda formalnie.
Zauważam, czytając różne artykuły niemal ewolucje w systematyce wilków - podział na dzikie, żyjące na wolności, dzikie, ale trzymane kiedyś w niewoli oraz hybrydy - to by oznaczało jakieś "niemożliwe do powstrzymania zmiany.
Dlatego zastanowiło mnie stwierdzenie o wyeliminowaniu potomstwa.
Poza tym, by zapobiegać krzyżówkom trzeba by "eliminować" wałęsające się po okolicy psy - a tu o aktywności rakarzy nie słyszałem. O zgodzie na odstrzał też nie
Co innego nasze "zachciewajki", co innego oficjalna praca odpowiednich służb, czy instytucji.
Pozdrawiam:)
Wojtek to jedne z najczęściej zadawanych pytań odnośnie wilków.
Natura zapobiega krzyżówkom. Najlepszy przykład masz wJabłonkach. Pies jest dwojako traktowany przez wilki. Najczęściej w lesie jako konkurent do bazy pokarmowej. Wilki zabijają psa ale nie zjadają. Czasami, gdy sytuacja nazwijmy to życiowa drapieżników jest zła to nasze pupilki traktowane są jako pożywienie. Nie słychac aby doszło do mezaliansu w gminie Cisna.
Nie zapominaj, że wilki żyją w watasze. W stadzie tylko jedna wadera może mieć cieczkę. Gdyby inna także chciała zostać matką to samice stoczyłyby walkę. Na śmierć i życie. Nie słyszałam aby wadera która przegrała przeżyła. Obce wadery są sporadycznie przyjmowane do stada. Przeważnie są zabijane. Watahy to grupy rodzinne. Dlaczego doszło do powstania krzyżówki w Niemczech. Bo tam był tylko 1 basior. Nie było samic.
Czyli może u nas nie jest tak źle![]()
...nie tak źle bo i miejscowi zaczynają brać sprawę w swoje ręce... wczoraj przed snem słyszałem ujadanie kundli we wsi na dole... po jakimś czasie, już bliżej lasu huk... coś jakby niezła wojskowa "petarda"... a dziś po południu wczorajszy trop dwóch wilców, schodzący z lasu nad Szybenicą prosto do wsi, gdzie szczekały miejscowe łancuchowce... Jak mi zaczną tak huczeć bliżej chałupy to sam się wezme za wyhodowanie jakiejś groźnej hybrydy (np. wkurwozaura), coby sobie dała redę z miejscowymi kłusolami... całe szczęscie po wnikliwej analizie okolicznych widoków pomiędzy karkiem a podłogą, nie znalazłem żednej farby... wstrzymuję się więc z badaniami nad potworem...jeszcze
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)