Strona 5 z 91 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 15 55 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 906

Wątek: Beda strzelac do wilków

  1. #41
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    z nad oslawy
    Postów
    95

    Domyślnie

    Cioesze sie WojtkuR,ze podzielasz moje zdanie
    Cytat Zamieszczone przez WojtekR
    Moi drodzy, to chyba my jesteśmy gośćmi u naszych " braci mniejszych", nieprawdaż? A jeśli już wchodzimy arogancko na ich teren, ich ziemię ponośmy tego konsekwencje! Wystarczy chyba bardziej chronić swoje stada (lub pojedyncze sztuki) krów czy owiec...nie mówiąc o własnej skórze (przecież wilki atakują ludzi )!
    Swiete slowa,tylko szkoda ze ty jako jeden z pierwszych zrozumiles co mam na mysli.Najbardziej daje do myslenia brak odpowiedniej ochrony przeciez dawniej pasterz psy i bydlo przebywalo caly czas razem,wiec tak jak juz napisales toczyly sie prawdziwe bitwy.

  2. #42
    lucyna
    Guest

    Domyślnie

    Zgadzam się z Friberem i WojtkiemR. Wilki to specyficzne zwierzęta które powinny być objęte ochroną. Irek nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, że w watasze rozmnażają się osobniki alfa. Po ich zabiciu do rozrodu zostaną dopuszczone słabsze osobniki. Druga rzecz dla mnie ważna. Chodowcy są w większości osadnikami. Przyjechali w konkretne warunki. Przy zakładaniu chodowli mogli przewidziec szkody wyrządzane przez draoieżniki. To jest interes a nie działalnosc harytatywna sponsorowana przez państwo.Trzeci problem to zabezpieczenie stad, a raczej brak zabezpieczenia. pozdrawiam wilkolubów.

  3. #43

    Domyślnie

    Łatwo się mowi, brak zabezpieczen, interes, nie działalnosc harytatywna.. my jestesmy goscmi - wydaje mi się, że troche to jest bezmyslne.. Tydzien, dwa, trzy.. ok - ale cale zycie oni tam mieszkaja.. 24h/dobe..

    Zreszta co jak co, ale wilki to zwierzeta szanowane w Bieszczadach - nie popadajmy w taka histerie(jak Irekr pisał, gdy wystepowanei wilkow jest przyczyna szkod wsrod innej zwierzyny, odbija sie to calkiem innym echem i inaczej sprawa nabiera barw.. a juz inaczej, jezeli to ma odzwierciedlenie wsrod ludzi) - ludzie zajmują sie wilkami całe życie, nie jeden śmiem powiedzieć kocha je - wiec chyba tutaj są ludzie, ktorzy jednak wiedza duzo lepiej co robic.. Gdyby te odstrzały miały spowodowac ogromne straty wsrod tej zwierzyny zamieszukacej bieszczadzkie lasy - zapewne nie dopusciliby do tego i kto jak kto, ale pracownicy lasów naszych - sa do nich przywiazani i dam sobie reke uciac, ze w tej sprawie by walczyli jak tylko by mogli - gdyby zaistniala taka potrzeba...

    A co do wilków - to naprawde, jest to zwierzyna jakos specialnie faworyzowana przeze mnie - miałem kiedys bardzo bliskie spotkanie z przedstawicielami wilkow. Jak sie okazalo bylo to bardzo pamietliwe, cieple spotkanie - a myslalem, ze bedzie inaczej.. Naprawde wilki to wyjatkowe zwierzeta i nie myslcie, ze mi sie to podoba, pomimo tego, ze nie chcialbym, zeby byly te odstrzaly - wierze, że ludzie zajmujacy sie nimi prze bardzo dlugo okres swego zycia - wiedza poprostu co robic..

  4. #44
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Hej :)
    Chciałbym tu się włączyć do rozważań o zabijaniu ponad miarę przez wilki. Nie do końca jest Irku tak, jak Tobie to wytłumaczyli panowie leśnicy. Zjawisko zabijania ponad miarę zwane z angielska surplus killing (nadliczbowe zabijanie) znane jest u wielu drapieżców. Jest bardzo dobra teoria wyjaśniająca to zjawisko sformułowana przez niejakiego Kruuk'a z 1972 roku na ten temat, a dotyczaca m.in. zachowań wilków. Otóż wedle tej teorii to nie 'alfa' zabija dla okazania swej dominującej pozycji, tylko nie zostaje zatrzymany instynkt zabijania całej watahy wobec dużej liczby potencjalnych ofiar będących równie blisko i w równie niekorzystnej sytuacji, jak pierwsza ofiara. Leśnicy polscy, gdzie nie wiedzą, to często dopowiadają często zupełnie sprzeczne z wiedzą naukową teoryjki. Bo trzeba okazać 'znawstwo' tematu. Niestety w tym przypadku mogę być pewien, że Twoi informatorzy celowo wprowadzili Ciebie w błąd (i wielu innych), bowiem ich interpretacja docelowo prowadzi do tego, że za każdym razem, gdy wilcy zaatakują stada owiec, to się powie baśń o nadliczbowym zabijaniu przez 'alfy' i będzie się na tej podstawie występowało do ministra o pozwolenie na rozwałę. Wygodna furtka:> Niestety nie od dziś wiadomo, że w woj. krośnieńslim (dawnym) jest lobby leśników (nie wszystkich, nie wszystkich) wspominających z rozrzewnieniem stare dobre czasy strzelania do wilków bez ograniczeń. Łzy ronią, że zakazano fladrowania na polowaniach - jakież to jatki umożliwiało... od szczeniąt po stare , wszystkie można było rozwalić w glorii chwały.
    Jakiś czas temu chwaliłem na tym Forum myśliwych za pewne postawy i stosowanie się do zasad etyki łowieckiej. Jednak nie dotyczyły te chwalby każdego myśliwego, każdego leśnika. Wśród ludzi porządnych są nadal tacy, którzy swoje dobre samopoczucie i miejsce w 'stadzie' próbują budować pokazując na ścianach trupy zwierząt. I to w wyniku ich działań ma miejsce wydawanie zezwoleń na odstrzały. Najgorsze, że teraz większość 'braci leśnej' przyjmie argumentację tej garstki na zasadzie solidarności zawodowej. I nie zajrzy do książek, tym bardziej po angielsku pisanych, żeby zrozumieć, jakiego 'fortelu' użyto, aby otworzyć furtkę do polowań na wilki. Dziwi mnie praca Min. Środowiska w tej sprawie - ale to nie od dziś i nie tylko w tej sprawie. Decyzję o odstrzale starannie ukryto. Nie ma jej na stronach ministerstwa, żeby nie zwrócić uwagi 'ekologów'. Nie ma żadnej wzmianki na stronach portali 'ekologicznych' - przekarzę im 'rewelacje' z Bieszczad. Irku - to jest wojna między zwolennikami rzezi i jej przeciwnikami. Nic więcej. Zastrzelenie 4 wilków nie zmieni zachowań watahy.
    Powiem tak...za brak nadzoru nad owacami i późniejsze rządanie odszkodowań właściciele stad powinni dostawać wysokie grzywny za próby wyłudzeń :> Zapewniam, że wówczas szybko spadłaby liczba rozszarpywanych przez wilki owiec.
    Szybko kumplowskie i by może rodzinne układy przestałyby mieć znaczenie...

    Dla lubiących anglosaskie wygibasy słowne: Kruuk H., 1972, Surplus killing by carnivores. Journal of Zoology, 166, 233-244.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  5. #45
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Hej:)
    Jeszcze pytanie - jak owe nadliczbowe zabijanie tłumaczą leśnicy w odniesieniu do liska w kurniku? :> Przecie on tam samotnie buszuje :>
    Ehhh... scyzoryk się w kieszeni otwiera...
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  6. #46
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    z nad oslawy
    Postów
    95

    Domyślnie

    Dobrze powiedziane Derty.Chcialbym poruszyc jeszcze jeden problem zwiazany z wilkami,otóz jak dotad nikt go jeszcze nie poruszyl,chodzi konkretnie o dziko walesajace sie psy po lesie czesto sa bardzo duze,wiec wiele szkód przez nie narobionych przypisywanych jest wlasnie wilkom.W sforze psów panuje podobna hierarchia do tej wilczej,sposób polowania jest równiez podobny.Dlaczego milcza na ten temat,nawet nie wiecie ile saren,i innej dzikiej zwierzyny padlo ofiarami takich wlasnie psów.Przypadki zagryzania zwierzat domowych tez sa odnotowane.

  7. #47
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie

    Jeżeli już raz człowiek zaingerował w nature i zachwiał równowagę , -- to przykro ,ale musi to czynić nadal.Pozwólmy kompetentnym od tych spraw na decydowanie . Lepiej jak są wyznaczone cele ,a nie odbywa to sie na zasadzie samowoli ( tu sie posypią gromy na mnie ,ale nie jestem zwolennikiem zabijania i polowań dla samej przyjemności)
    Nie mówmy o pilnowaniu,sposobach i ochronie bydła domowego bo prawdopodobnie nie wiemy jak to naprawde jest , ale trzeba zrozumieć Ludzi tam na codzień żyjących
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  8. #48
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez joorg
    Jeżeli już raz człowiek zaingerował w nature i zachwiał równowagę , -- to przykro ,ale musi to czynić nadal.Pozwólmy kompetentnym od tych spraw na decydowanie
    Niestety mam poważne wątpliwości co do kompetencji tych osób.
    Przykładów dość podał Derty, a i własnych pewnie bym przygarść znalazł.
    Jakoś brak mi opinii np. uczestników programu badawczego Wolf Project czy z Katedry Zoologii AR w Poznaniu, z ośrodka w Stobnicy.
    Popisy prasowe przed tą decyzją były przykładem klasycznego zakłamanego lobbingu.
    Wiem, że naturalne środowisko już jest mało naturalne i być może konieczny jest odstrzał wilka, lisa, jelenia, żubra. Ale to nie powinna być decyzja myśliwych, myśliwych-leśników, chodowców owiec czy domorosłych ekologów.
    Kiedyś naukowcy z Tatrzańskiego Parku wydali wyrok na kilka jeleni. Płacz i zgrzytanie zębów rozległo się po Tatrach. Bo to były prawie oswojone jelenie, koczujące pod schroniskiem. Ale jeleń jedzący z ręki kanapki, to nie jest natura.
    Ale wilk podchodzący do owiec to już wina hodowcy, nie wilka. Toż od dzieciństwa znam te bajki, bajdy, opowieści o dzielnym juhasie i jego owczarku.
    Długi

  9. #49
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez długi
    Ale wilk podchodzący do owiec to już wina hodowcy, nie wilka
    w tym kontekście sie nie zgodzę , np. czy winą gospodarza jest to że wilk wchodzi za ogrodzenie domostwa i zagryza psa pilnującego obejścia ? -- ten pies od wieków taką rolę pełnił i wcale nie wszedł na terytorium wilka - to wilk przyszedł...

    a co do "kompetentnych" to nie miałem na myśli

    Cytat Zamieszczone przez długi
    Ale to nie powinna być decyzja myśliwych, myśliwych-leśników, chodowców owiec czy domorosłych ekologów.
    lecz prawdziwych znawców tematu(napewno nie nas tu na forum) , choć tak na prawdę to naukowcy też są stronniczy i nigdy nie mają jednego zdania --ale taka ich rola...
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  10. #50
    Bieszczadnik Awatar Michał
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Opole
    Postów
    1,018

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez joorg
    Jeżeli już raz człowiek zaingerował w nature i zachwiał równowagę , -- to przykro ,ale musi to czynić nadal
    No i jesteś w domu gościu!!!
    I kto tu jest idiotą?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zaczoł się odstrzał wilków
    Przez Kuchar w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 14-10-2004, 22:01

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •