Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
Pastor napisał:


Z całym szacunkiem ale pamiętam zomoli,mieszkałem za komuny w Nowej Hucie i swoje lata mam,znam też smak zomowskiej pały,więc twierdzę że chyba pomyliłeś wilka z Kubą Rozpruwaczem.Może nawet nie wiesz jak wilk wygląda skoro powielasz bzdurne przesądy."Dyszący żądzą mordu" może być człowiek a nie wilk,który jest drapieżnikiem,poluje po to by przeżyć.Gdzieś na forum opisywałem jak to "goniły" mnie wilki,nie widziałem żadnej żądzy u nich...
....I otóż wolę by ministertswo ochrony środowiska zapłaciło za szkody krwiożerczych, wilczych bestii niż żeby rząd dopłacał do nierentownych upraw czy hodowli rolniczych.A Tobie nie odmawiam zdania dokładnie przeciwnego,proszę tylko używaj argumentów a nie przesądów.
Pozwolę sobie na pewne uściślenie. Mieszkam w Krakowie i w swoim czasie regularnie, co miesiąc jezdziłem do NH. Przypadkowo zostałem wciągnięty do "suki" i dosłownie skatowany.Uważam do dziś że zomowcy byli naćpani i wierz mi, widziałem w ich oczach żądze mordu. Wilki, które widziałem parokrotnie, żądze mordu mają zapisaną w genach.To nieprawda że polują żeby przeżyć.Przeczytanie zwykłej monografii zdejmie ze mnie ciężar dowodu.
Chciałem pokazać pewną analogię:strach i nienawiść do obydwóch bierze się z poczucia bezsilności i bezkarności sprawcy. Ja taką analogię widzę, Ty nie i masz pełne prawo jej nie widzieć.
Za szkody spowodowane przez wilki powinny płacić towarzystwa ubezpieczeniowe, natomiast MOŚ powinno finansować to co ma w nazwie: ochronę środowiska. Rząd nie dopłaca do upraw i hodowli dlatego że są nierentowne tylko dlatego że ich wielkość ograniczona jest m.in. przez prawo unijne i inne regulacje. Jak widać, nie mam monopolu na głoszenie przesądów.
Na merytoryczną dyskusję jestem otwarty, chociaż przeszkadza mi jedno: tu się głosi poglądy (i bardzo dobrze), natomiast pisanie prawdy nie jest mile widziane (to trochę gorzej). Pozdrawiam!