Chris,
Dzieki za link do artykułu. Nie czytałam go wcześniej. A przyznam, że czytanie Wajraka zawsze jest dla mnie przyjemne.
A w ramachach anegdoty przyznam, że jak przystało na miastową, do tego blondynkę - bardziej boję się myszy niż wilka. Choć, jeśli spotkam wilka, pewnie zmienię zdanię. I to wcale nie będzie wina wilka, tylko moich organoleptycznych doznań i lęków, mających korzenie w absolutnej nieznajomości tego zwierzęcia. A artykuły takie jakie pisze Wajrak, trochę tą niznajomość niwelują.
G


Odpowiedz z cytatem