Cytat Zamieszczone przez andrzejp Zobacz posta
Co do padliny. Jeśli cielaczek czy tez pies był padniety to czemu go nie zostawić dla wilków?
1 właściciel sie cieszy bo nie ma problemu z martwym zwierzakiem
2 wilk zje padllinę nie bedzie musiał zabijac innego zwierzecia
Czyli mniejsze szkody wśród zwierzat hodowlanych ,wśród zwierząt dziko żyjacych, mniej szumu wokoł wilków szkodzących ludziom.
Tak, właściciel cieszy się. Pozbył się kłopotu.
Tak, wilk zje padlinę. Nie będzie chodził głodny. Jakiś jeleń ocaleje.
Myśliwy-kłusownik, a jest ich bez liku będzie miał wilczą jamę. To nawiązanie do arłamowsko-mucznowsko-rajskich praktyk. Przyzwyczaić drapieżnika do źródła pożywienia aby go potem bez problemu upolować.
Wilk zasmakuje w cielaczkach, pieskach. Przestanie negatywnie reagować na ludzki zapach. Wprost przeciwnie ów zapach będzie kojarzył mu się z łatwym łupem. Potem zobaczy wypasającego się cielaczka lub owieczkę na polu pomiędzy lasem, a ludzkim domostwem. Łatwy łup. Owce na krótkich nóżkach, mające kilogramy wełny na sobie straciły instynkt. Zbijają się na środku pastwiska. Nie potrafią uciekać. Miam miam dobra owieczka. Jedna, druga, wilki nie potrafią się powstrzymać. Ginie stado.
Pies w lesie spuszczony z łańcucha. Pożywia się na wilczym łupie. Wilki zabijają go. To naturalne zachowanie. Wilk nie zjada psa, którego zabił w obronie swego pożywienia. Ale nie w tym wypadku. Zna smak psiny. Smakuje mu. Stracił strach przed człowiekiem, polubił mięso psa więc możne podejść do budy i zabić Burka przywiązanego na krótkim łańcuchu.
Prawdopodobny sceniariusz?