Cytat Zamieszczone przez kathlen Zobacz posta
Asia, no widac nie znasz się na ziwerzętach i na ludziach. Ja od lat pracuję z ludzmi i uwlebiam tą pracę i chociaż nie chcę uogólniać bo to bład myslenia, widzę powtarzającą się prawidłowośc, że ci którzy tak opowiadają się za zwierzętami ludzi nie szanują...Znajoma która ze swoim pieskiem po weterrynarzach biegała i cackała się z nim, teraz mają wlasne dziecko wyzywa je od najgorszych i stosuje przemoc wobec niego...Własnie takie osoby mialam okazje poznać, cóz jesli ktos porównuje czlowieka ze zwierzęciem..i taka ma hierarchię wartości.

A Bieszczady mogę uwielbiać i bez twojego zrozumienia i akceptacji tego faktu. Bo Bieszczady to góry, a nie zwierzęta, których na szczęscie tu nie spotkałam. I nie powiedziałam o nikim ze pisze krytynizmy chociaz wiele wypowiedzi takich na tym forum czytałam(jak chociażby o tym ze w odpowiedzi na zamieszczenie zdjęc jednej pani z tego forum, która bynajmniej nie grzeszy urodą, otrzymuje propozycje od erotomanów...)

No nic, przynajmniej dzięki mnie wątek sie rozkręcił, chociaż ja naprawdę nie mam czasu zajmowac sioę takimi pierdołami, więc juz prosze nie kontynuujmy go. Postaram się juz tu nie zgalądać.
Kathlen, ja rzeczywiście nie znam się ani na ludziach ani na zwierzętach. Ludzie mnie ciekawią bo każdy ma swoją historię i od każdego można się czegoś nowego dowiedzieć a zwierzęta - niektóre lubię bardzo i je mam w domu a niektóre wolę oglądac z daleka. Wolę się nad światem zastanawiać i zachwycać nim niż go zdobywać a świadomość, że się na nim "znam" do niczego nie jest mi potrzebna. A twoje opowiadanie o pani i jej piesku niczego nie udowadnia - może ta pani kupiła sobie tego pieska, żeby spełnić jakąś tam swoją zachciankę a potem piesek oczekiwaniom nie sprostał i myślała, że weterynarz jakoś go tam naprawi... ja obstaję przy swoim - ci co traktują zwierzęta przedmiotowo, tak samo odnoszą się do ludzi - są obok kiedy jest miło i fajnie ale kiedy coś przestaje im pasowac z łatwością odcinają się od czlowieka - tak jak z łatwością pozbywają się psa, który pogryzł nowe buty czy kota, który drapie. I nie musisz się ze mną zgadzać. I rzeczywiście nie musisz również miec mojego ani pozwolenia ani zrozumienia do chodzenia po Bieszczadach. Zycze ci z całego serca, żebyś znalazła w nich to czego szukasz Kathlen... bo przecież szukasz Kathlen...szukasz...a jak już znajdziesz...to może wilki i my tutaj tez przestaniemy ci przeszkadzać i przestaniesz tak nerwowo zaciskac piąstki i tupać nóżką

a zeby już całkiem zaspokoić twoje przerośnięte EGO:
- dziękuję Ci Kathlen, że dzięki Tobie wątek się rozkręcił, do tej pory właściwie nic tu się nie działo, dopiero Ty...Jak ty to robisz Kathlen?
- jesteś piękna Kathlen, po prostu przepiękna (w przeciwieństwie do tej co "nie grzeszy urodą i otrzymuje propozycje od erotomanów",
- przepraszam Cię, że zajmuję Ci czas pierdołami i kretynizmami,

a ponieważ wiem (chociaż się na ludziach nie znam), że i tak tu zajrzysz - pomimo pogóżek, że nie - pozdrawiam Cię Kathlen