Witam
Cały czas uważnie czytam wszystkie wypowiedzi.
Również Grzegorza.
Złotego środka w kontaktach człowieka z dziką przyroda nigdy nie było, bo tak jak można przeczytać w postach - ja tez tak uważam. To nie wilk buduje miasta u nas ale my ograniczamy jego tereny.
Optymalnie jest tak - robimy co chcemy a wszyscy ze zrozumieniem sobie powymierają, "przekwalifikują się" albo pójdą do zoo lub ..."gdzieś"
Poza tym -

Cytat Zamieszczone przez Juraj Zobacz posta
/.../Dobrzy ludzie,przecież wilk to populacja ginąca,a ludzie,to populacja zalewająca świat. Trzeba podziwiać wilki,że w takim gęstym środowisku wilk jeszcze sobie radzi. Precz z odstrzałem wymierającego gatunku. Jak dotąd,wilki nie strzelają do ludzi,a ludzie,co tu ukrywać,barbarzyńcami są.Gdy nie było dostępu do tzw prasy i pismaków,za c.k.Austrii,to i wilk był cały i owca tłusta.W ogóle,nie straszcie wilków bo i tak mają dosyć życia w kontaktach z człowiekiem,chciałoby się powiedzieć.A jak jakiś człowiek szuka metod pozwalających chronić dobytek przed wilkami,to dajcie mu popracować.A pismaków nie czytać,jak mawiał Dziadzia Pijany,bo sami pijani są,ot co. Pozdrawiam noworocznie.
Natomiast ma temat

Cytat Zamieszczone przez Grzesiek Zobacz posta
/../Chciałbym Was zapytać czy widzieliście (ale nie na animal planet tudzież podobnych stacjach) kiedykolwiek jak taka maszynka do zabijania załatwia trzy miesięcznego cielaka, pokaleczone jałówki itp. Możecie powiedzieć cóż tam jeden cielak, a niech będzie ich nawet 15 i tak państwo zapłaci odszkodowanie i po sprawie. Musimy sobie zdawać sprawę iż po każdym ataku stado przez pewien czas jest bardzo niespokojne, a przez to mniej pobiera pokarmu a tym samym staje się mniej produktywne./../

Grześku - rozumie Twoje podejście,ale to nie tajemnica ,(a ten fakt jest oczywisty tylko gdy poszukamy fachowych programów ratowania- dosłownie - programy ratowania Ziemi) , że powinniśmy od wielu lat ograniczać ( likwidować) traktowanie hodowli zwierząt ( z wielu powodów) jako źródło pożywienia?...Z tych najprostszych to ten ,ze dale mniej żywności niż produkcja roślinna, natomiast to główne żródło dwutlenku wegla , amoniaku itd.
To tylko taka moja refleksja...
Człowiek tak lubi wygodę i jest tak bardzo niezaradny jako gatunek ,ze dalej będzie wszystko niszczył...aż zostanie tylko ON...i wyginie.
Uważamy się za wybrany gatunek...ale nie potrafimy zrobić nic gdy następują efekty naszego głupiego postępowania. Wtedy czekamy aż ekosystem "sam" się naprawi.
Sposób? Zmniejszać przyrost naturalny ludzi...zmniejszać ekspansje na tereny leśne..zwiększać teren rezerwatów, odwrócić proporcje rośliny/mięso,
Wtedy powoli powroci roniowaga i populacj wilków . Poza czlowiekiem ,wszystkie inne gatunki gdy jest za dużo osobników na danym terenie lub sa glodne - nie sa płodne lub zabijaja mlode.
Grześku - teraz ja mogę napisać ,że zapewne powiesz "nawiedzony ekolog ,który zna problem z telewizji"...ale to nie moje opinie. To fakt nie oglądam na własne oczy jak gryzie cielaka wilk.To nie wina ani wilka ani cielaka .Nie oglądam też jednak w TV.Oglądam programy, dokumenty ,badania zmian na Ziemi ,struktury żywienia, prognozy drastycznych zmian klimatycznych ( chociażby w Discovery, dokumenty na stronie NASA) -to widać ,gdzie jest problem.
Pozdrawiam serdecznie