Irek - rozmawiałem z takim myśliwym , który miał juz kiedyś takie zezwolenie na odstrzał , i czekał na drzewie cały dzień , a pod drzewem zjawił sie pies(a moze nie ten wyznaczony do odstrzały wilk??) i biedak nie mógł zejść z drzewa do nocy -- i nie wykonał "zlecenia" i teraz będzie podobnie


Odpowiedz z cytatem