Łatwo się mowi, brak zabezpieczen, interes, nie działalnosc harytatywna.. my jestesmy goscmi - wydaje mi się, że troche to jest bezmyslne.. Tydzien, dwa, trzy.. ok - ale cale zycie oni tam mieszkaja.. 24h/dobe..
Zreszta co jak co, ale wilki to zwierzeta szanowane w Bieszczadach - nie popadajmy w taka histerie(jak Irekr pisał, gdy wystepowanei wilkow jest przyczyna szkod wsrod innej zwierzyny, odbija sie to calkiem innym echem i inaczej sprawa nabiera barw.. a juz inaczej, jezeli to ma odzwierciedlenie wsrod ludzi) - ludzie zajmują sie wilkami całe życie, nie jeden śmiem powiedzieć kocha je - wiec chyba tutaj są ludzie, ktorzy jednak wiedza duzo lepiej co robic.. Gdyby te odstrzały miały spowodowac ogromne straty wsrod tej zwierzyny zamieszukacej bieszczadzkie lasy - zapewne nie dopusciliby do tego i kto jak kto, ale pracownicy lasów naszych - sa do nich przywiazani i dam sobie reke uciac, ze w tej sprawie by walczyli jak tylko by mogli - gdyby zaistniala taka potrzeba...
A co do wilków - to naprawde, jest to zwierzyna jakos specialnie faworyzowana przeze mnie - miałem kiedys bardzo bliskie spotkanie z przedstawicielami wilkow. Jak sie okazalo bylo to bardzo pamietliwe, cieple spotkanie - a myslalem, ze bedzie inaczej.. Naprawde wilki to wyjatkowe zwierzeta i nie myslcie, ze mi sie to podoba, pomimo tego, ze nie chcialbym, zeby byly te odstrzaly - wierze, że ludzie zajmujacy sie nimi prze bardzo dlugo okres swego zycia - wiedza poprostu co robic..


Odpowiedz z cytatem