Nie wiem czy wilk byłby zadowolony z takiego zainteresowania swoją osobą, jaką wykazują goście forum :).
Dawno mnie nie było na forum i teraz czytam całe tematy, m.in. ten właśnie. Nie jestem leśnikiem, myśliwym, ekologiem, naukowcem...wilka widziałam w ZOO. Zasadniczo zatwardziała przeciwniczka myślistwa (szeroko pojętego) ze mnie. Czytając wasze posty starałam się spojrzeć na sprawę obiektywnie i rozważyć wszelkie argumenty.
Raz po raz już opowiadałam się po którejś ze stron, żeby po kolejnym poscie zmienić frakcję. Ostatecznie nie jestem przekonana do niczego: ani do konieczności odstrzałów, ani do konieczności ich powstrzymania. Większość z nas nie ma pełnej wiedzy (ja nie mam żadnej) w omawianym temacie i nie może być obiektywnym w sprawie. Ponieważ nie jestem decydentem w tej kwestii pozostaje mi nadzieja (naiwna zresztą), że planowane odstrzały są jednak uzasadnione, że dokonują ich prawdziwi fachowcy, i że dla jak najszerszego grona ISTOT będzie z nich więcej pożytku niż strat...bez tych się nie obędzie.
pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem