Taki koncept - zasłyszany od jednego myśliweczka: gdy już ludziska się wytną nawzajem, zostanie trochę zwierząt i roślin w miejscach, gdzie ludziom najmniej się udawało rżnąć, strzelać, zmieniać i niszczyć. Stamtąd Natura opanuje na powrót świat, a ci spośród ludzi, którzy przetrwają, będą mogli przez wieki polować na bezkresnych stepach i w nieskończonych puszczach. Czyż nie piękne? :(Zamieszczone przez WojtekR
Zdrowia i pięknego powitania WIOSNY :D I licznych spotkań z wilkami - na odległość :)


Odpowiedz z cytatem