No uważaj, bo tam koło Bandrowa to ze 100 wilków biega, a może nawet 200W zasadzie to już chyba zaczynają żreć dzieci, ale na razie jakoś jeszcze nie pożarły żadnego - może czekają na większy mrok na ulicy? A tej Grzesikowej to trza nagadać, że będzie jeszcze gorzej, bo w buszu to jeszcze lwy, pantery, nosorożce, szarańcza i czarna mamba się czai:D A żyrafa wiśnie jej z drzewa zeżre:) Powinna się do miasta przeprowadzić, ale tu też źle, bo i szczury w piwnicach i mafia na ulicach... No może gdy minister od środowiska obejmie tych ludzi należną ochroną i na liście w ustawie wymieni zaraz za biegaczami i kusakami, to ich sytuacja się poprawi :) Te sukinkoty wilki czytają każdą nowelizację, to napewno oszczędzą gatunek chroniony :)
Tak...chłop żywemu nie przepuści. I ma rację. W końcu żywi y broni:)
Wobec tak wielkiego wzrostu zagrożeń ze strony wilczych hord proponuję napisać list otwarty do redakotra GB - niech idzie na zasłużony urlop bezterminowy i wypocznie z dala od bieszczadzkich potworności, najlepiej z Panią Grzesikową, na Księżycu, bo tam żywiny dzikiej nie ma. Inaczej zacznie się moczyć w nocy albo co inne go złapie z tego lęku niezmierzonego...



Odpowiedz z cytatem