Prominent z jednej albo drugiej obcji zawsze będzie prominentem. I obaj diabła warci. Niech swoje brudne łapska z daleka trzymają od Parków.
Jasne, żal mi było, tylko nie wiem jakoś czego, ale żal, gdy wędrowałem ku Opołonkowi i widziałem ambony, kiedyś dla Warszawki i teraz dla Warszawki i przecudnych napitych ministrów etc. Wtedy i dziś to samo.