Te odszkodowania to też jakaś krucha sprawa. Jak kto dba tak ma. By pilnowali, gałami swymi, psami.... Prościej siedzieć w stodole, i całkowicie identyfikować się z Kubą Wędrowyczem (Rozpruwaczem), a za straty pokryje państwo.... Jest to jakieś podejście do sprawy,.... śmieszny byt w tym naszym kraju... W sumie takiemu rolnikowi chyba by się nawet opylało dać wilkom bydła. Ani dbać o nie nie musi, ani nic.... wilki zeżrą, kasa jest. A tak? Tyrać, głaskać, nie wiadomo co jeszcze i co z tego ma? Może i trochę więcej ale sie narobi....


Odpowiedz z cytatem