Skoro pierwej psy (i ich właściciele) wyżarły wilkom wszystko sprzed nosa, to teraz przyszła kolej na pieseczki. A że akurat niekoniecznie te, które po lasach się pasły? Cóż, wilki nie jedzą tych piesków z zemsty...

Ciekawi mnie szczególnie jeden aspekt tych wilczych harców. Ostatnio rozwalono 4 wilki i miał być spokój, bowiem ponoć panowie myśliwi doskonale odróżnili sztuki niebezpieczne i zuchwałe. Czyżby jednak szanowni leśnicy nie odróżniali, do czego strzelają i zarżnęli nie te najgroźniejsze osobniki? Wydaje się to możliwe. A w takim razie może zastanowić się nad 'fachowością' tych myśliwców? I może nad tym podebatować w GC Nowiny? Ale czego można oczekiwać od tej...gazety...

Mam też taką propozycję, żeby zacząć walczyć o całkowity zakaz posiadania trofeów z wilka. Tak samo jak i o zakaz publikacji zdjęć w miejscach publicznych, nad wilczymi pokotami. Pod karą grzywny o wysokości minimalnej 50 tysiaków (górna granica otwarta). I zwiększoną o konfiskatę takich zakazanych przedmiotów. Zakaz musiałby dotyczyć wszystkich wilczych trofeów bez względu na moment ich pozyskania.
Zastrzelony lub znaleziony martwy wilk, z mocy prawa powinien być przekazywany do badań biologicznych(zapasożytowanie, morfologia itp, itd), a następnie niszczony (kremowany) w całości.
Preparator przyjmujący wilka do preparacji od osoby prywatnej powinien płacić karę identyczną, jak myśliwy oddający zwierzę do wyprawienia.
Te same przepisy powinny obowiązywać w stosunku do wszelkich innych zwierząt objętych ochroną gatunkową;>
Wyjątkiem mogłyby być kolekcje muzeów utrzymywanych ze środków publicznych i oczywiście zbiory ośrodków naukowych.

Pozdrawiam Miłośników Żywych Wilków