Bizon...masz do czynienia z leśnikiem. Więc nie wpieraj mi, że na studiach i w technikum uczą szczegółowo o wilkach:) Wspominają nieco. A uczą głównie technologii pozyskania drewna, hodowli itd....Wiesz o tym dobrze.
Ponadto chyba nie obroni się teza, którą próbujesz w tej rozpaczliwej obronie leśnej braci przemycić, że leśnik w odróżnieniu od sapera, nie myli się nigdy?:P
I jeszcze jedno - to raczej nie powód do dumy, że się uczyło zawodu 11 lat. Znaczyt albo wiedza opornie w głowicę wchodziła, albo nauczyciele byli marni:D Gdyby do zawodu leśnika na świecie przygotowywano 11 lat, to by to był najlepiej płatny zawód świata... Nie tam jacyś adwokaci czy konowały.
Pytanie: czy Twoje ostatnie zdanie to jest Twoja opinia końcowa o leśnikach?:D Bo napewno nie moja...:D:D:D
A co do zajmowania miejsca - niejeden chętnie by zajął, ale nie ma tatusia w nadleśnictwie albo wyżej;>



Odpowiedz z cytatem