Cytat Zamieszczone przez Seba Zobacz posta

1. ...Cha,cha,cha! Ale tu wesoło! ...
2. Czy naprawdę uważacie że to wszystko jest wyssane z palca?
3. ... I kiedy taki piesek z zajączkiem w pysku wraca do pana, nagle widzi to wilk i rozeźlony mówi głosem Himilsbacha z "Rejsu" : pozbawił mnie posiłku! ...
4. ...A może sznowni forumowicze wiedzą jak wytłumaczyć dziecku że jego pieska zjadł sobie wilk na kolację?...
5. ..A że skurczybyki nie trzymają się lasu tylko wchodzą do wsi? ...
6. ...Odnoszę wrażenie że niektórzy forumowicze chyba wychowali się wśród wilków i wykarmiła je wadera, tak dobrze znają się na wilczych obyczajach i tak autorytatywnie twierdzą co jest możliwe a co nie...
7. ...Ale sami przyznajecie że wilki pojawiają się na terenach gdzie nie było ich od dziesięcioleci...
8. ...strach przed człowiekiem zmalał i mają odwagę podchodzić coraz bliżej ludzi...
9. ...Czy wg Was wilki nie zagryzają psów podwórzowych w Bieszczadach? Nie tylko puszczanych luzem ale i na łańcuchu,przy budzie?A jeśli coś je zagryza to co - wilkołak, człowiek,inny pies a może niedzwiedź? ...
1. No bywa, bywa:) Zwłaszcza, gdy kto nie czyta dokładnie, co inni piszą:)
2. Nie jest wyssane tylko rozdmuchane przez dziennikarzy do rangi wielkiego problemu. To jest typowe histeryczne wywrzaskiwanie a la Bild. Bez zastanawiania się nad skutkami... Link do kabaretu KMN okazał się tu jak najbardziej stosowną ilustracją problemu. Problemu nędznego dziennikarzenia.
3. Możesz sobie Sebie ironizować do woli, ale praw przyrody tym nie zmienisz. Wilk tylko szuka ŁATWO DOSTĘPNEGO źródła pokarmu. Etolodzy twierdzą, że przełamanie bariery strachu przed wrogimi gatunkami (np lęk wilków wobec człowieka) następuje przede wszystkim w warunkach silnego głodu. Nic wielkiego - można to pojąć intuicyjnie bez badań itd. Ale można też o tym zapomnieć, gdy jęczy się nad odgryzioną głową psa podwórzowego. Np tego samego, którego wcześniej wypuszczało się w nocy, żeby sobie pojadł w lesie, albo tego, którego się znalazło po trudnej nocy przy wnykach;> Tu zastrzegam jedno - nie twierdzę, ze wilki akurat trafią do kłusownika i jego psa. Mogą trafić do zupełnie uczciwego człowieka. Ale autorem problemu nadal pozostaje gatunek zwany człowiek. Jako zbiorowość odpowiadamy za skutki krzywd wyrządzanych naturze przez jednostki. Zamiast drukować opisy krwawych scenek, GC Nowiny powinny o tym pisać i namawiać do zwykłego donoszenia na kłusoli, do nie przymykania na nich oczu. Powinny tłumaczyć świat, a nie jątrzyć w urbanowym stylu. Ale cóż...taki sposób dziennikarzenia sobie wymyślili i w pewnych środowiskach joby będą zbierać zawsze.
4. Oczywiście, że wiem. Dzieci, którym pokazywano filmy ze scenami polowań zwierzęcych, łatwiej akceptowały brutalność świata przyrody. Po prostu nauczyły się, że mogą być organizmy sycące głód w ten sposób. Można wykorzystać wrażliwość dziecka do tego, aby w przyszłości broniło wilków przed zakusami myśliwych. A nie żeby stało się nieprzejednanym wrogiem tych_którzy_pożerają_psy.
I jeszcze jedno - skoro nie razi nas własny sposób odżywiania, to czemu razi nas sposób odżywiania np wilków? Chodzi o szczyptę obiektywizmu. O nic więcej.
A odpowiadając na Twoje pytanie w Twoim stylu zapytam: jak mam wytłumaczyć dziecku, że przejechałeś jego psa swoim autem?

5. Wedle wilków Ty jesteś skurczybykiem, bo włazisz do lasu i strzelasz do nich. Gdyby wilki umiały mówić, użyłby właśnie takiego określenia:) A reszta - patrz wyżej.
6. A ja odnoszę wrażenie, że powinieneś wskazać, w którym miejscu się mylą, a nie chłostać ich ironią, która jest podszyta niewiedzą i wrogością do wilka... Znów stosujesz wybiegi rodem z marnych gazetek... Ci 'wychowani przez waderę' przynajmniej starają się zrozumieć, jak działa wilk.
7. Człowiek pojawił się na terenach, gdzie nie było go nawet przed tysiącleciami i co? Każdy ma prawo pojawiać sie na wszelkich terenach. Ekspansywność to cecha każdego gatunku. Gdybyś zaczął likwidować zagrożenia dla rodzaju ludzkiego wedle zasady - odstrzelić każde zagrożenie, zlikwidować, spalić, zniszczyć, to musiałbyś się pierwszy sam rozstrzelać. Bo jak to powiedziano: Człowiek jest największym wrogiem samego siebie.
Cywilizowanie człowieka może polegać (m.in.) na umiejętności współżycia z gatunkami konkurującymi. Hołdowanie zasadzie: wpier...my im, to się będą nas bali, trąci barbarzyństwem i cywilizowane nie jest.
8. To początek oswajania? Białe misie też się synantropizują...
9. Eee...kręcisz się w kółko. Nikt nie przeczy, że takie rzeczy się zdarzają. Tyle, że te fakty są wykorzystywane do organizowania rzezi gatunku, który na to nie zasługuje. Przypomina to stosowanie formuły: wszystko co powiesz... Pokaż, że jesteś, a cię rozwalimy:D Koniec.

PS: Ukochany Burek w budzie na łańcuchu. Czy w tym nie ma też zakłamania?