Cytat Zamieszczone przez Seba Zobacz posta
Dlatego uważam, że odstrzał TYLKO KILKU sztuk w okolicy Cisnej i Wetliny rozwiązałby tą sprawę i sprowadził wilczy instynkt do "normalności".
Dlatego przypomnę Ci, że w roku 2005 minister wydał zgodę na odstrzał 4 sztuk - teoretycznie najbardziej agesywnych wilków, w okolicach Rabego, Czarnej, itp. Wilki te odstrzelono. Zgodnie z przypuszczeniami niczego to nie zmieniło. Wręcz przeciwnie - wzrosła agresja tamtejszych miejscowych. Ale nie miejscowych wilków, tylko ludzi - zwolenników załatwienia tego za pomocą strzelby i tylko i wyłącznie strzelby. Słynna zasada: daj cielakowi palec... Wilki działały tak samo, jak wcześniej.

Nadal sądzisz że odstrzał kilku wilków coś pomoże? Niech odstrzelą, kilka tygodni po odstrzale stara śpiewka wróci a lokalny brukowiec będzie znowu miał o czym pisać. Bo to jest problem nie tylko wilków, ale także ludzi, którzy widzą tylko taką drogę do celu - i nie chcą słyszeć o niczym innym (owiec nadal nie będą zabezpieczać, psy nadal będą się wszędzie pałętać i rozmnażać bez opamiętania). Zatem jeżeli przyznaje się rację miejscowym krzykaczom, to trzeba wyjść z założenia, że powinno się zostawić 20% obecnej populacji, a resztę wystrzelać. Wtedy efekty będą widoczne, choć i tak znajdą się niezadowoleni. Zajrzyj czasem na co niektóre podwórka - w jakich warunkach niektórzy trzymają psy. Trudno wymagać jakiegoś innego podejścia do wilka.