Piotrze, popieram... Wędrując zarówno po naszych jak i ukraińskich (kto był ten wie) Bieszczadach, zagrody w zdecydowanej większości nie są należycie zabezpieczone (brak ogrodzeń, a jeżeli są, to w tragicznym stanie), więc wilk, inteligentne zwierzę, wie w jaki sposób "dobrać się" do łatwego łupu. To tyczy się też stad owiec (o tym juz wcześniej pisałem). Najłatwiej dla człowieka, ponoć też inteligentnego "zwierza", dodatkowo uczonego przez lata, że ktoś za niego załatwi (w tym przypadku "wilczy") problem, właśnie zdać się na tych "ktosiów", którzy przy okazji zaspokoją swoje instynkty. Niestety przed nami jeszcze długie lata takiego podejścia do sprawy.


Odpowiedz z cytatem